Szefowie Toro Rosso potwierdzili, że Grand Prix Niemiec było ostatnim wyścigiem Sebastiena Bourdais (30 l.) w barwach zespołu i odejdzie on z teamu.
POLECAMY
Przeczytaj też
Doniesienia w tej sprawie pojawiały się w mediach już kilka godzin po zakończeniu rywalizacji na Nurburgringu, jednak kierowca zapewniał, że są nieprawdziwe, a on sam ma zamiar wystartować w kolejnych zawodach. Ostatecznie jednak informacje znalazły swoje potwierdzenie i Francuz, żegna się z jazdą w Formule 1.
- W drugim roku jazdy Sebastiena w zespole, wyniki naszej współpracy nie spełniły wspólnych oczekiwań i zdecydowaliśmy, że nie będzie on już jeździł w naszych barwach - wyjaśnił szef Toro Rosso, Franz Tost.
Póki co nie jest znany następca Bourdais, ale jest niemal pewne, że 26 lipca w Grand Prix Węgier pojedzie kierowca testowy zespołu, Jaime Alguersuari, który tym samym stanie się najmłodszym uczestnikiem wyścigu w historii Formuły 1.




Franciszek Smuda odpowiada swoim krytykom: Nie łudźcie się, że odejdę! (WYWIAD)
387 minut bez zdobytej bramki. 9 goli straconych w ostatnich dwóch meczach. Tegoroczny dorobek reprezentacji Polski zwykłego kibica może przerażać. Trener naszej kadry Franciszek Smuda (62 l.) jednak wciąż wierzy w swoją koncepcję gry i zapowiada: - Nie zrezygnuję! Nie odejdę! A ci, którzy tego chcą, niech zaczną wierzyć w tę drużynę. Jestem pewien, że zaczniemy wygrywać - mówi Franz.