Inne
Z ostatniej chwili:

Super Express

»

Sport

»

Inne

»

Karol znów jest wielki

Karol znów jest wielki

W Bundeslidze wiodło mu się ostatnio kiepsko. Na zgrupowania kadry przyjeżdżał przygaszony. Ale Karol Bielecki (27 l.) zapewnia, że wraca do dawnej formy. I udowodnił to już w meczu z Rumunią.

Radosny, wyluzowany i zabójczo skuteczny. Takiego Bieleckiego zobaczyli kibice w wygranym 34:22 meczu z Rumunami.

"Super Express": - Bogdan Wenta mówi, że z niecierpliwością czekał na uśmiechniętego i pewnego siebie Karola...

Karol Bielecki: - Każdy ma w życiu lepsze i gorsze okresy, górki i doły. Ja akurat w taki dołek wpadłem. Grałem słabiej, a słaba gra nie sprawia radości. Na szczęście forma idzie w górę.

- A co się właściwie stało? Niektórzy twierdzą, że zaszkodził ci transfer do Rhein Neckar Loewen.

- Spadek formy zbiegł się w czasie ze zmianą klubu, ale to przypadek. Wytłumaczenie jest proste - jestem człowiekiem, nie maszyną. Przez poprzednie dwa, trzy lata cały czas utrzymywałem się w dobrej formie. Przecież nie da się tak przez całą karierę! A w drużynie "Lwów" czuję się naprawdę dobrze. To jedna z najlepszych ekip w Europie, półfinalista Ligi Mistrzów. W nowym sezonie mamy być jeszcze mocniejsi.

- Czyli na twój powrót do polskiej ligi musimy jeszcze poczekać?

- Pewnie, że chciałbym wrócić. Tęsknie za Polską. Ale to jeszcze nie jest ten czas. Przez najbliższych kilka lat chcę pograć na najwyższym poziomie. Może w tym czasie poziom polskiej ligi trochę się podniesie? Bo fajnie, że w Kielcach i w Płocku coś dobrego się dzieje, ale dwa kluby silnej ligi nie stworzą...

- Polscy kibice mogą cię na szczęście oglądać w meczach reprezentacji. Przeciwko Rumunii w Kielcach spisałeś się świetnie.

- Ten mecz musieliśmy wygrać i wygraliśmy. Tylko to się liczy. Choć na początku tych eliminacji potraciliśmy sporo punktów, to jedziemy na EURO. Pomogli nam też kibice. Ich doping dodał nam skrzydeł.

- Po poprzednich mistrzostwach Europy, w 2008 roku, wielu kibiców miało za to uczucie niedosytu. Siódme miejsce odebrano jako niepowodzenie.

- Ja też chciałbym kończyć każdą dużą imprezę na podium, ale to niemożliwe. Gorsze okresy przytrafiają się nie tylko pojedynczym zawodnikom, ale i całym drużynom. Jeden turniej wyjdzie nam lepiej, drugi trochę gorzej. To normalne.

- Mistrzostwa Europy to najtrudniejsza ze wszystkich wielkich imprez...

- To prawda. Tu po prostu nie ma słabych zespołów. Na igrzyskach olimpijskich czy mistrzostwach świata czasem możesz odpuścić. Na EURO nie ma takiej opcji. W każdym spotkaniu musisz grać na sto procent. Ale oczywiście przed wyjazdem do Austrii znów postawimy sobie ambitne cele.


Dodaj komentarz Aktualna ocena: 0,0
Twoja ocena: 0
Ok

RAPORTY SE.PL

  • Michael Jackson nie żyje
    więcej
  • Doda i jej książę
    więcej
  • Miłość i grube miliony Kammela
    więcej

Temat dnia

Roger Guerreiro ma mononukleozę

Wiemy już co dolega Rogerowi Guerreiro (28 l.). U Brazylijczyka z polskim paszportem wykryto bardzo niebezpieczną chorobę - mononukleozę. Pomocnik AEK Ateny odpocznie od piłki przez co najmniej miesiąc.

Roger Guerreiro ma mononukleozę

Felieton

Adamek wygrał, idzie na mistrza

11 tysięcy polskich kibiców dopingowało Tomasza „Górala” Adamka (34 l., 39-1) w walce z Jasonem Estradą (30 l, 16-2). Adamek nie zawiódł, wygrał tak jak obiecywał. Wszyscy sędziowie wskazali na „Górala”: 115-113, 116-112 i 118-110.

Andrzej Kostyra
Andrzej Kostyra

Wyniki

Piast Gliwice 1 : 2 Ruch Chorzów
11.12.2009
Wisła Kraków 1 : 0 Zagłębie Lubin
11.12.2009
Lechia Gdańsk 1 : 0 Cracovia
12.12.2009
Lech Poznań 2 : 0 Korona Kielce
12.12.2009
Polonia Bytom 1 : 1 Odra Wodzisław
12.12.2009
Śląsk Wrocław 1 : 0 Polonia Warszawa
12.12.2009
Legia Warszawa 1 : 0 Arka Gdynia
13.12.2009
Jagiellonia Białystok 2 : 1 GKS Bełchatów
13.12.2009

Intymnie

  • Ekspert odpowiada
    więcej
  • Dlaczego facet nie powinien pić zbyt dużo mleka
    więcej
  • Sposób na kilka orgazmów
    więcej
  • Kocha sztukę i seks
    więcej
Napisz do nas perfumy gadzęty, upominki