SUPER EXPRESS.pl twoje pieniądze poradnik se Unia CHCE ZABRAĆ oszczędności Polaków

Unia CHCE ZABRAĆ oszczędności Polaków

12.10.2011, godz. 10:06
Unia chce zabrać oszczędności Polaków
foto:

Ekonomiści biją na alarm! Komisja Europejska chce ratować zagrożone kryzysem zagraniczne banki kosztem... oszczędności Polaków. Proponowane przepisy umożliwią bowiem obcym bankierom wykorzystanie pieniędzy z należących do nich polskich banków na uzupełnienie strat poniesionych w krajach macierzystych.

Przygotowany przez Komisję Europejską dokument "Unijne ramy zarządzania w sytuacji kryzysu w sektorze finansowym" pomoże zagranicznym bankom wyciągać pieniądze ze swoich polskich oddziałów. KE chce, żeby można było w ramach grupy bankowej swobodnie przerzucać środki z dobrze prosperującego banku w Polsce do będącego w tarapatach banku w innym kraju. To oznacza, że gromadzone przez lata oszczędności Polaków mogą ulotnić się jak kamfora. Groźbę tę dostrzega Komisja Nadzoru Finansowego.

- Pomysły KE są niebezpieczne dla rynków goszczących, takich jak Europa Środkowo-Wschodnia. Nie powinniśmy płacić za problemy spowodowane przez kraje, w których nadzór bankowy nie był tak skuteczny jak w Polsce - stwierdza Stanisław Kluza, szef KNF.

Zachodnie banki mogą przenieść koszty kryzysu na Polskę

- To bardzo realne i poważne zagrożenie dla naszych banków, bo będzie sprzyjało rozprzestrzenianiu się i przenoszeniu kosztów kryzysu na inne kraje - potwierdza jego obawy Ireneusz Jabłoński, ekspert ds. bankowości Centrum im. Adama Smitha.

- Przepływ pieniędzy ma się odbywać na zasadach nierynkowych, czyli z "pokrzywdzeniem" banku przekazującego swoje środki. Nie ma też żadnych mechanizmów rekompensowania poniesionych strat dla kraju, z którego zostały przekazane pieniądze. Dlatego konieczne jest wręcz wprowadzenie zakazu swobodnego przekazywania pieniędzy w ramach jednej grupy bankowej w różnych krajach - dodaje.

Prof. Elżbieta Mączyńska z SGH, szefowa Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, dostrzega kolejne zagrożenie. - Sytuacja, gdy banki wiedzą, że mogą liczyć na pomoc banków zależnych, sprzyja prowadzeniu przez nie ryzykownych posunięć. Jeśli zasadniczo nie zmienią się regulacje sektora bankowego, to zagrożenie operacjami spekulacyjnymi będzie narastało - mówi.

Bruksela nakłania do HAZARDU moralnego

- Wprowadzenie tych regulacji byłoby niebezpieczne, bo będzie sprzyjało rozprzestrzenianiu się kryzysu i przenoszenia jego kosztów na inne kraje - uważa Ireneusz Jabłoński, ekspert ds. bankowości z Centrum im. Adama Smitha.

- Rozwiązanie proponowane przez KE sprzyja tzw. hazardowi moralnemu, czyli pokusie nadużycia. Bo banki będą ryzykował wiedząc, że mogą pokryć ewentualne straty - mówi prof. Elżbieta Mączyńska, szefowa Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: