WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości ciekawostki IPN, islamiści i tajemniczy obraz Jana Matejki

IPN, islamiści i tajemniczy obraz Jana Matejki

16.05.2017, godz. 11:52
IPN, islamiści i tajemniczy obraz Jana Matejki
foto: Materiały prasowe

Powieść Macieja Siembiedy pt. "444", która zdobyła właśnie miejsce na podium najlepiej sprzedawanych książek sensacyjnych w empik.com w kategorii nowości, prowokuje pytania o granice fikcji literackiej i prawdy historycznej.

Rzecz dotyczy proroctwa arby, czyli możliwości pojednania chrześcijaństwa z islamem, które ma szansę dokonać się co 444 lata, począwszy od roku tysięcznego, dzięki czterem wybrańcom pojawiającym się właśnie w roku 1000, 1444,1888 i 2332. Można by to uznać za produkt bujnej wyobraźni i prostej numerologii, gdyby nie fakt, że w 1444 roku polski król Władysław Warneńczyk rzeczywiście dokonał pojednania obydwu religii. Na trzy dni, ale dokonał. Potem z niezrozumiałych przyczyn w imieniu papieża zerwał pokój z imperium osmańskim, reprezentującym islam i zginął pod Warną. Ponoć, bo historia nie znalazła ani jednego naocznego świadka jego śmierci, po bitwie nie znaleziono ciała (łatwo byłoby je zidentyfikować, bo Warneńczyk miał sześć palców u jednej ze stóp), a grób na Wawelu jest pusty. Pełne zagadek są za to dokumenty historyczne przynoszące przekaz, że polski król wymknął się spod Warny i żył na Maderze.
Intryga powieści Macieja Siembiedy toczy się wokół obrazu Jana Matejki "Chrzest Warneńczyka" namalowanego na prywatne zamówienie rodu, którego przedstawiciel – archidiakon poznański Mikołaj Głębocki podawał królewicza do chrztu. Płótno wiasiało w prywatnym dworze na Wołyniu, a potem stało się jednym z najczęściej kradzionych polskich obrazow. Przed drugą wojną światową było w rękach handlarzy z Wiednia i Pragi, podczas wojny przejął je osobliwy duet grabieżców dzieł sztuki złożony z żydowskiego antykwariusza z Krakowa i holenderskiego oficera SS. Po wojnie szukała obrazu Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, a współcześnie, w zagadkowych okolicznościach wrócił on do Muzeum Narodowego i można go oglądać w pałacu w Opinogórze.
Na pięciuset stronach "444" roi się od podobnych ciekawostek połączonych w fabularną całość akcji, rozgrywającej się od roku 1000. po wiek XXIV, kiedy to może się ziścić ostatnia szansa przewidziana przez przepowiednię arby. Płaszczyzny czasowe łączy opowieść dziejąca się współcześnie, kiedy to obrazu Matejki poszukuje prokurator IPN Jakub Kania.

Książka wciąga i to nie tylko z powodu interesującej lektury, ale i przygody. Prowokuje do sprawdzania autora w wyszukiwarkach internetowych, a dla tych, którzy rozpoczynają podobne poszukiwania Maciej Siembieda przygotował niespodzianki odkrywania nowych ciekawostek. Im bardziej absurdalne wydają się pomysły i rewelacje autora, tym lepiej smakują okazując się prawdą.

Wysokie miejsce na liście sensacyjnych bestsellerów empik.com całkowicie uzasadnione, choć książka pojawiła się na rynku zaledwie kilkanaście dni temu.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: