ROZRYWKA Gwiazdy Teleshow Kultura Disco-Polo
SUPER EXPRESS.pl wiadomości gwiazdy Bieniuk w Vivie wspmina Annę Przybylską. Te cytaty wzruszają do łez!

Bieniuk w Vivie wspmina Annę Przybylską. Te cytaty wzruszają do łez!

18.05.2017, godz. 11:55
Anna Przybylska i Jarosław Bieniuk
Anna Przybylska i Jarosław Bieniuk foto: EAST NEWS

Jarosław Bieniuk udzielił szczerego wywiadu dla magazynu "Viva", w którym skupił się przede wszystkich na dobrych wspomnieniach związanych ze zmarłą ukochaną. Zamiast o walce z chorobą, opowiedział o wspólnych chwilach pełnych miłości. Te cytaty wzruszają do łez

Jarosław Bieniuk w "Vivie" odtworzył sesję zdjęciową Anny Przybylskiej z dziećmi z 2012 roku. Fotografie do najnowszego wydania magzynu zostały wykonane dokładnie w tym samym miejscu, w którym powstały zdjęcia z Anią, z tą różnicą, że zamiast do mamy Oliwka, Jan i Szymon przytulają się do taty. W wywiadzie dla "Vivy" Bieniuk po raz pierwszy opowiedział historię ich miłości. W sposób najlepszy z możliwych wytłumaczył też, dlaczego nigdy nie zdecydowali się na ślub. Na wstępie rozmowy zaznaczył, że nie chce wspominać czasu walki z chorobą, gdyż było to "najbardziej traumatyczne doświadczenie" w jego życiu. W zamian za to przypomniał wszystkie najpiękniejsze chwile spędzone z Anią.

Jarosław Bieniuk w "Vivie" o Ani Przybylskiej - cytaty

- Ona była całym moim dorosłym życiem. Dwoje ludzi, mających po 22 lata, jeszcze nieukształtowanych, którzy zaczynają ze sobą mieszkać. Wszystkiego się uczyliśmy wzajemnie. Razem dojrzewaliśmy, przejmowaliśmy od siebie różne cechy i zachowania, sposób myślenia, reagowania na rzeczywistość, wyłapywania dowcipu z różnych codziennych sytuacji.

- Znaliśmy się tak dobrze, wiedzieliśmy o sobie wszystko. Ciężko byłoby nawet skłamać, bo od razu byśmy wiedzieli, że to drugie coś ściemnia.

- Nie mieliśmy ślubu, ale mieliśmy troje dzieci i to są trzy obrączki, których się nie da zdjąć do końca życia. Dziecka nie ma się na chwilę, tylko na zawsze, aż do śmierci

- Byłem przy wszystkich trzech porodach, to niesamowite przeżycie. Gdy dział się ten cud, trzymałem Anię za rękę. Oboje byliśmy bardzo poruszeni, zwłaszcza przy narodzinach Oliwki, kiedy nie zdawaliśmy sobie jeszcze sprawy z tego, jak to wszystko będzie wyglądało

- Kłóciliśmy się głośno, impulsywnie, ale szybko się godziliśmy, nie chowając urazy. Ciche dni między nami właściwie się nie zdarzały. Byliśmy dla siebie czuli, wrażliwi, lecz nie słodziliśmy sobie nawzajem.

- Ludzie lubią być podziwiani, doceniani i dzielić się tym podziwem z najbliższym człowiekiem. Ania to miała, Ani się to udawało

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: