ROZRYWKA Gwiazdy Teleshow Kultura Disco-Polo
SUPER EXPRESS.pl wiadomości gwiazdy Maja Ostaszewska o proteście ONR pod Teatrem Powszechnym: "Terroryzm"

Maja Ostaszewska o proteście ONR pod Teatrem Powszechnym: "Terroryzm"

31.05.2017, godz. 10:17
Maja Ostaszewska padła ofiarą przestępstwa?
foto: © AKPA

Maja Ostaszewska zabrała głos po protestach ONR pod Teatrem Powszechnym. Zdaniem aktorki wystąpienia środowisk narodowych po zakończeniu sztuki "Klątwa" były jawnym aktem terroryzmu.

W ostatni weekend maja środowiska narodowe protestowały pod Teatrem Powszechnym. Powodem demonstracji ONR i Krucjaty Różańcowej był spektakl "Klątwa". Sztuka oparta na dramacie Stanisława Wyspiańskiego przedstawia m.in. scenę seksu oralnego aktorki z figurą papieża. 27 maja demonstracja narodowców przybrała wyjątkowo dramatyczny charakter. Jak podawały media protestujący rozlali pod teatrem żrącą substancję. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych nazwał to zdarzenie "pierwszym aktem terroru".

Maja Ostaszewska o protestach ONR pod Teatrem Powszechnym

Podobnego zdania na temat zdarzeń spod Teatru Powszechnego jest Maja Ostaszewska. Aktorka nazwała zachowanie ONR i Krucjaty Różańcowej terroryzmem. Opisała wydarzenia z perspektywy świadka. Oto całość wpisu, który Ostaszewska umieściła na Facebooku:

- Terroryzm - użycie siły lub przemocy fizycznej przeciwko osobom lub własności z pogwałceniem prawa, mające na celu zastraszenie i wymuszenie na danej grupie ludności (...) ustępstw w drodze do realizacji określonych celów" (Wikipedia) Czy właśnie nie to zdarzyło się w sobotę w Teatr Powszechny w Warszawie? Byłam tam. Na demonstracji w obronie wolności słowa i na spektaklu "Klątwa" Oliviera Frljića. Przed teatrem przedstawiciele faszyzującego, nacjonalistycznego ugrupowania ONR i Krucjaty Różańcowej, z pełnymi nienawiści i agresji hasłami próbowali zablokować wejście do teatru. Wewnątrz grupa wrzeszczących mężczyzn rozlała żrący płyn. Jedna z pracownic teatru została poparzona. Wdarli się również na widownię, kilka metrów ode mnie. Co jeszcze musi się zdarzyć aby zdelegalizować ONR?! Nieważne czy się komuś podoba "Klątwa" czy nie. Ja uważam że to ważny spektakl. Ale nie o to tu chodzi. Każdy ma prawo do swojej opinii. Ma prawo uznać że go obraża. Ale nie ma prawa używać przemocy. Dziękuję wszystkim protestującym za solidarność z artystami, za walkę o wolność w sztuce, wolność słowa. Dziękuję wspaniałym widzom Nowy Teatr że tak licznie odpowiedzieliście na nasz apel. #TeatrPowszechnyjesteśmyzWami.

ZOBACZ: Radni PiS chcieli zakazać "Klątwy"- PO postawiło veto!

Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: