WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości opinie Dr Piotrowska: Niestety, stereotypy ograniczają sądy rodzinne

Dr Piotrowska: Niestety, stereotypy ograniczają sądy rodzinne

23.09.2016, godz. 05:00
Aleksandra Piotrowska
foto: EAST NEWS

Dr Aleksandra Piotrowska, psycholog w rozmowie z SE o tym, jakie skutki psychiczne i społeczne może wywołać odebranie dzieci kochającemu ojcu:

"Super Express": - Wojciech Kabza z Łodzi od kilku miesięcy samotnie wychowuje szóstkę dzieci. Ma pracę, załatwia większe mieszkanie. Wspiera go miejski ośrodek pomocy społecznej, który wystawia mu jak najlepsze świadectwo. I sąd chce odebrać mu dzieci!

Dr Aleksandra Piotrowska: - Wszystkie funkcje, jakie normalnie pełni rodzina (opiekuńcze, ekonomiczne, socjalizacyjne, wychowawcze itp.), może wypełniać także samotny rodzic. W większości przypadków tym samotnym rodzicem jest matka. Sędzia, która orzekała w sprawie pana Kabzy, w świadomy czy nieświadomy sposób wyznaje stereotyp, że tam, gdzie są dzieci, musi być również matka. Nie ma matki? To trzeba szukać zastępczej! Nie widzę innego wytłumaczenia. Tym bardziej że pracownicy MOPS wspierają pana Kabzę.

- Jaki skutek dla psychiki dziecka ma zabieranie go z rodziny, od kochającego ojca?

- Oczywiście, że destrukcyjny. Traci poczucie bezpieczeństwa, poczucie wartości, czuje się izolowane... W ogóle nie powinno dochodzić do takich rzeczy! Jeśli w rodzinie nie ma żadnych patologii, a główną przyczyną kłopotów jest sytuacja ekonomiczna, to i taniej, i skuteczniej jest nie zabierać dzieci, ale wspomóc funkcjonowanie rodziny (zamiana mieszkania, zasiłki). Ale tutaj się kłania także nasze polskie piekiełko. Pojawiają się głosy, że jak to, trzeba dawać pieniądze i mieszkanie socjalne darmozjadom, którzy tylko płodzą kolejne dzieci?! Warto też pamiętać o dobrej edukacji seksualnej, która w Polsce, szarpanej różnymi poglądami politycznymi, praktycznie nie istnieje.

- Przedstawiciele MOPS zwrócili się do sądu z wnioskiem, by przyznał mężczyźnie alimenty od matki na dzieci. To pozwoliłoby mu uzyskać świadczenie 500 plus. Zamiast tego we wtorek mężczyzna otrzymał decyzję sądu podpisaną przez sędzię Krystynę Gajdzińską-Modro o odebraniu dzieci.

- Proszę pomyśleć, w ilu polskich rodzinach tatusiowie idą w siną dal. Nikt z automatu takim rodzinami nie zaczyna się interesować tylko dlatego, że są niepełne...

- Tak, ale nie możemy generalizować, że wszyscy ojcowie są źli...

- Niestety, jest wielu samotnych ojców, którym zabiera się prawo do opieki nad dziećmi. Choć znamy przecież wiele przypadków samotnych ojców, którzy doskonale wychowują swoje dzieci. I trzeba przyznać, że z drugiej strony nie ma czegoś takiego, że jak matka samotnie wychowuje dzieci, to sąd sam z siebie zainteresuje się jej sytuacją. Może sąsiedzi albo szkoła dała znać sądowi, że pan Wojciech Kabza nie radzi sobie w tej sytuacji?

- Pan Wojciech radzi sobie z wychowaniem dzieci. Skąd te krzywdzące dla ojców decyzje?

- To dość częste, spotkałam wiele takich przypadków. Niewykluczone jest to, że stereotypy ograniczają sądy rodzinne. Być może sąd uważa, że mężczyzna potrzebuje pomocy z zewnątrz, żeby normalnie wychować dzieci. Potomstwo pana Wojciecha jest liczne i w zróżnicowanym wieku i w tej sytuacji wychowanie z pewnością nie jest łatwe. Jednak nie wszystko wiem i nie mogę jednoznacznie ocenić tej sytuacji.

- Ojciec błagał sędzię, żeby jego dzieci mogły zostać przy nim. Sędzia podkreślała, że zdaniem kuratora sądowego mieszkanie socjalne, które zajmuje rodzina, jest zbyt małe, a dzieci nie mają warunków do rozwoju i nauki.

- To sugeruje, że sędzia kierował się opinią kuratora, który skrupulatnie wykonuje swoją pracę, przeliczając złotówki i metry kwadratowe przypadające w tej rodzinie na jedną osobę. Jeżeli jest problem, to niech państwo zamieni mieszkanie socjalne na większe i będzie po krzyku.

Zobacz także: Wiktor Świetlik: Jak hodować złodziei

Źródło: Super Express TV
autor: Rozmawiał BARTOSZ BORUCIAK zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: