WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości opinie Dudek: Prawo i Sprawiedliwość ma problem z aborcją

Dudek: Prawo i Sprawiedliwość ma problem z aborcją

05.10.2016, godz. 05:00
Prof. Antoni Dudek
foto: Super Express

Prof. Antoni Dudek, politolog i historyk z UKSW w rozmowie z "Super Expressem" ocenia wysoką frekwencję na marszach zorganizowanych w ramach "Czarnego protestu":

"Super Express": - Skąd bierze się popularność czarnych protestów? Protestowano aż w 103 miejscowościach w Polsce.

Prof. Antoni Dudek: - Nie dziwię się tej popularności czarnych protestów. Według najnowszych badań tylko 11 proc. Polaków jest za zaostrzeniem przepisów dotyczących aborcji. Miażdżąca większość społeczeństwa chce utrzymania tego, co jest, albo liberalizacji ustawy aborcyjnej. Inicjatorzy całkowitego zakazu aborcji są w zdecydowanej mniejszości w tej sprawie. Opozycja wykorzystała napiętą atmosferę i efektem były tłumy na ulicach.

- Zaskoczeniem mogą być małe miejscowości, w których również protestowano.

- Wszyscy, którzy źle znoszą rządy PiS, wzięli udział w tych protestach. Aborcja jest nośnym tematem społecznie. Układ sił dla PiS jest niekorzystny. Prezes Kaczyński i inni politycy nie przejawiali entuzjazmu do tego tematu. Traktowali go jako bardzo kłopotliwy. Teraz się to potwierdziło. PiS ma problem, co z tym dalej ma zrobić. Z jednej strony nie może ryzykować zupełnego zignorowania sprawy całkowitego zakazu aborcji. 11 proc. to są ich wyborcy. Jest to elektorat obrońców życia, których wyraźnie PiS popierał. Jeżeli PiS zdecyduje się na zmianę w ustawie, może stracić potężną liczbę głosów centrowego elektoratu, dzięki któremu wygrał wybory.

- PiS już przerabiał sprawę aborcji.

- Zgadza się. Marszałek Jurek chciał zaostrzyć ustawę aborcyjną i wtedy prezes PIS zareagował na to nerwowo. PiS ma z tym problem i zobaczymy, jak sobie poradzi.

- Może nie byłoby protestów, gdyby PiS skierował oba projekty ustawy do prac w komisji zamiast jednego dotyczącego całkowitego zakazu aborcji. Partia rządząca zapowiadała, że każdy projekt obywatelski będzie skierowany do prac w komisji.

- To był błąd PiS. PiS złamał swoją obietnicę. Natomiast nikt nie ma wątpliwości, że Sejm uchwali liberalną ustawę dotyczącą aborcji. PiS nic by nie stracił, gdyby oba projekty skierował do prac w komisjach. Przypuszczam, że prace nad projektem zakazującym aborcji będą bardzo długo trwały. PiS może tylko zaostrzyć ustawę, jeżeli zrobi badania i wyjdzie, że koszt tej decyzji nie będzie zbyt duży.

- Po co PiS dolewa oliwy do ognia? Przecież nie będzie chciał zmienić ustawy.

- Odkąd projekt obrońców życia wpłynął do Sejmu, to stało się jasne, że PiS ma problem, który został zwielokrotniony. Za pomysłem całkowitego zakazu aborcji stoi część hierarchii kościelnej. Ona będzie do tego wracała. Chociaż hierarchia kościelna jest w tej sprawie podzielona, tylko niektórym biskupom nie wypada publicznie przyznać, że tak naprawdę odpowiada im stan prawny, który jest dzisiaj w Polsce.

Zobacz także: Janusz Korwin-Mikke: Marsze

Źródło: Super Express TV
autor: Rozmawiał BARTOSZ BORUCIAK zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: