WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości opinie Kaźmierczak: Zawieszenie małego ruchu granicznego z Rosją to głupota

Kaźmierczak: Zawieszenie małego ruchu granicznego z Rosją to głupota

12.08.2016, godz. 05:00
Kaźmierczak Cezary
foto: Eastnews

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców w rozmowie z "Super Expressem" o tym, czy polska gospodarka ucierpi na decyzji MSWiA o zawieszeniu małego ruchu granicznego z Rosją:

"Super Express": - Wciąż zawieszony jest mały ruch graniczny między Polską i Rosją. Miał być przywrócony po Światowych Dniach Młodzieży, a nie jest. Czy polska gospodarka ucierpi na tej decyzji MSWiA?

Cezary Kaźmierczak: - Moim zdaniem to głupota. Ruch graniczny miał cel ekonomiczny i polityczny. Rosjanie byli bardzo dobrymi konsumentami. Robili mnóstwo zakupów. W porównaniu z rosyjskimi cenami u nas było taniej. Wszyscy z tego tytułu byli zadowoleni. Wracając do polityki: przeczytałem na Twitterze komentarz na temat rosyjskich szpiegów, którzy mogą się przedostać przez mały ruch graniczny. To jest śmieszne, że rosyjskiemu szpiegowi jest potrzebny mały ruch graniczny. Myślę, że rosyjscy szpiedzy mają lepsze sposoby.

- Może MSWiA nie wznawia ruchu na granicy w obawie przed Rosją, która potrafi być nieprzewidywalna.

- Kaliningrad w strategii militarnej odgrywa średnią rolę. Tam nie mają poważnego wojska. Likwidacja małego ruchu granicznego jest sprzeczna z interesami polskiej gospodarki. Ludzie, którzy to robią, nie wiedzą, co czynią.

- W takim razie jaki jest cel zawieszania ruchu granicznego przez MSWiA?

- Nie obstawiam celowego działania. Jest to ignorancja. Dla mnie tłumaczenie o rosyjskich szpiegach jest absurdalne. To, co robi MSWiA, to jest wielki błąd. Może w końcu zmienią zdanie i wrócą do poprzedniej polityki ekonomicznej. Handel na granicy polsko-rosyjskiej zrobił 50 razy więcej niż polityczne działania. Jak Rosjanie przyjeżdżają do Polski i widzą Polaków, to są odporni na putinowską propagandę. I to też - szczególnie po Krymie - nie podobało się na Kremlu.

- Na granicy wprowadzono wizy, na które skarżą się Rosjanie.

- Jeżeli chodzi o Kaliningrad oraz inne kraje ościenne, takie jak Białoruś i Ukraina, powinniśmy dążyć do tego, żeby mały ruch graniczny był dopuszczony w jak najszerszym wymiarze. To jest ekonomicznie korzystne dla Polski. Nikt normalny w Europie nie zastanawiałby się, jeżeli w grę wchodziłyby duże pieniądze z handlu. Niestety, w Polsce są politycy, którzy się nad tym zastanawiają.

- Ci, co zamieszkują obwód kaliningradzki? "Istnieją bardzo poważne przesłanki związane z bezpieczeństwem Polski i one są ważniejsze niż drobne korzyści lokalne. Apeluję, żeby myśleć kategoriami interesów Polski. Bezpieczeństwo jest najważniejsze, nie można go zamienić na realizację lokalnych interesów ekonomicznych" - stwierdził wiceminister MSWiA Jarosław Zieliński.

- Takie decyzje są podejmowane przez ludzi, który nie znają się na ekonomii.

- To jaka jest korzyść dla Polski, że mały ruch graniczny jest zawieszony?

- To przynosi same straty.

- Jakie to straty?

- Polska już kiedyś zrobiła podobny kretynizm. Trzy lata przed wejściem do Unii Europejskiej z powodów absurdalnych - podobno estetycznych - zlikwidowaliśmy handel ze Wschodem. To była gigantyczna strata ekonomiczna. Bazary zaczęły upadać. Dla mnie to było niewytłumaczalne. Zawieszając mały ruch graniczny, strzelamy sobie w stopę na własne życzenie. Nikt nas o to nie prosił.

- Czy zawieszenie małego ruchu granicznego jest rewanżem MSWiA za wielokrotne embarga, które Rosja nakładała na Polskę?

- Raczej nie. Te embarga pomogły nam znaleźć nowe rynki zbytu.

Zobacz także: Wiktor Świetlik: Lotermistrz Schetyna

Źródło: Super Express TV
autor: Rozmawiał BARTOSZ BORUCIAK zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: