WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości opinie Krystyna Pawłowicz: Nie widzę propagandy w Telewizji Polskiej

Krystyna Pawłowicz: Nie widzę propagandy w Telewizji Polskiej

29.11.2016, godz. 02:00
Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz foto: FOTO SE

Echa wywiadu wicepremiera Piotra Glińskiego dla "Wiadomości". Krystyna Pawłowicz w rozmowie z "Super Expressem".

"Super Express": - Wicepremier Piotr Gliński przeprosił m.in. Zofię Komorowską i Różę Rzeplińską za wyemitowane przez TVP materiały dotyczące fundacji, w których one pracują. Czy miał za co przepraszać?

Prof. Krystyna Pawłowicz: - Nie chciałabym wchodzić w sprawy prywatne, a to jest właśnie taka sprawa. Dotyczy prof. Glińskiego i TVP, więc posłowie nie powinni się w nią wtrącać, a wicepremier powinien sam to załatwić.

- Prof. Gliński jest jednak wicepremierem, więc jest to ważna rzecz. Trudno mówić, że tylko prywatna.

- Jednak to nie jest sprawa rządowa czy partyjna. Dotyczy prof. Glińskiego, który był pytany przez dziennikarzy o sprawy, którymi się zajmuje, a jedno z pytań dotyczyło sposobu przydzielenia dotacji dla fundacji, w której działa żona wicepremiera Glińskiego. Dlatego on sam powinien to załatwić, a komentowanie tylko zaognia tę sprawę i niepotrzebnie nadaje jej rangę polityczną. A to nie jest sprawa polityczna.

- Czy pani zdaniem TVP robi propagandę?

- Nie widzę propagandy w TVP. Po latach rządów PO-PSL cierpię na brak informacji i uważam, że media powinny informować o tym, co jest złe po jednej i po drugiej stronie politycznego sporu - jeśli mają uczciwie wypełniać swoją funkcję, wykonywać ją inaczej niż w czasach poprzedniego rządu, gdy ukrywały prawdę o Polsce i opowiadały bajki o ośmiu latach rządów PO-PSL. Łaknę informacji z każdej strony, a media powinny informować, choć sytuacja wokół prof. Glińskiego dotyczy jego prywatnej sprawy. Jak można komentować to politycznie?

- Nie zgodzę się, że to nie jest sprawa polityczna. Już teraz część komentatorów twierdzi, że wicepremier Gliński być może niedługo będzie już byłym wicepremierem Glińskim.

- PiS ustami rzecznika naszego klubu, pani Beaty Mazurek, mówi, że jako ugrupowanie nie mamy nic do tej sprawy. Mam nadzieję, że wicepremier Gliński wytrzyma emocjonalnie te różne podpowiedzi i nagonki. Odpowiada on za swój resort, w którym wykonuje bardzo ważne zadania, i uważam, że dobrze prowadzi powierzone mu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Myślę, że nie trzeba się obrażać, i prof. Gliński na pewno jakoś dogada się z TVP.

- Czyli mówienie o rozłamie w PiS to zbyt daleko posunięta teza?

- Jest ona całkowicie nieuprawniona. W ogóle na jakiej podstawie można ją stawiać?! Chyba że wicepremier pogniewa się za słowa Beaty Mazurek, ale powiedziała ona prawdę, więc nie ma za co się gniewać. Prof. Gliński przeprosił i może miałby rację, gdyby nie to, że przeprosiny dotyczyły fundacji, które czerpały milionowe korzyści.

- Skoro już jesteśmy przy fundacjach, jak pani ustosunkuje się do dyskusji na ich temat?

- Faktem jest nierówność w traktowaniu fundacji - te mniejsze, biedne, z prowincji, które walczą o każdy grosz, często pomagają biednym lub bardzo chorym dzieciom, nie są traktowane na równi z tymi, które organizują szkolenia na temat tego, jak dobrze trzymać widelec.

ZOBACZ: Nowy "aniołek" Kurskiego. Kim jest Ewa Tułacz prowadząca program w TVP Info?

autor: Mateusz Zardzewiały zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: