WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości opinie Kuczyński: Rząd zarabia śmieszne pieniądze

Kuczyński: Rząd zarabia śmieszne pieniądze

21.07.2016, godz. 05:00
Piotr Kuczyński
  Piotr kuczyński Główny analityk Xeliona foto archPiotr Kuczyński Główny analityk Xelio foto: Archiwum

Ekonomista Piotr Kuczyński w rozmowie z "Super Expressem" o podwyżce wynagrodzenia dla posłów:

"Super Express": - Władza wycofała się z podwyżek. Czy dlatego, że większość polskiego społeczeństwa nie zarabia średniej krajowej?

Piotr Kuczyński: - Nie jestem osobą, która idzie z tłumem. Uważam, że te podwyżki były słuszne. Rząd i prezydent zarabiają śmieszne pieniądze w porównaniu z politykami z innych krajów europejskich.

- Chce pan powiedzieć, jak pani była wicepremier Bieńkowska, że złodziej albo idiota pracuje w rządzie za 6 tys. zł miesięcznie?

- Pani Bieńkowska źle dobrała słowa. Za 6 tys. zł brutto bycie wiceministrem w rządzie jest śmieszne. Wiceminister, ponosząc odpowiedzialność za ważne decyzje dla państwa, zarabia ok. 4 tys. zł miesięcznie.

- Jest program 500 plus, za rok będzie obniżony wiek emerytalny. Czy nasz budżet wytrzyma realizację przedwyborczych obietnic PiS?

- Nie. Chociaż wszystko zależy od tego, jak się będzie rozwijała gospodarka. Jeżeli procentowy przyrost PKB będzie wynosił ponad 4 proc. rocznie, to wpływy podatkowe być może wystarczą na obietnice, o których pan redaktor wspomniał. Przy obecnym rozwoju gospodarczym państwa może zabraknąć ok. 25 mld zł. Zamierzenia rządu są na lata prosperity w gospodarce, bez liczenia się z tym, że może być kryzys.

- Co musi rząd zrobić, żeby przy realizacji obietnic budżet państwa sprawnie funkcjonował?

- W tym roku była lekko kreatywna księgowość. W nadchodzącym roku są możliwe dwie drogi. Musi być szybki rozwój gospodarczy, ale rząd sam tego nie wykreuje. Rozwój zależy od atmosfery zewnętrznej, na którą nie mamy wpływu, oraz od dobrej opinii poza Polską, na którą rząd ma wpływ. Rząd nie musi zatrudniać agencji PR za 100 mln zł rocznie. Ale musi przekonywać inwestorów, że Polska sama z siebie jest warta inwestowania. Konieczne jest zaniechanie kosztownych wydatków, ale na to się nie zanosi.

- Wielu pracowników budżetówki może sobie pomarzyć o podwyżkach pensji większych niż 100 zł.

- Słyszałem, że pensje w budżetówce mają wzrosnąć. Nie ulega wątpliwości, że nauczyciele powinni być dobrze opłacani.

Zobacz także: Maciej Wiczyński: Polacy w Wielkiej Brytanii mają się czego obawiać

Źródło: Super Express TV
autor: Rozmawiał BARTOSZ BORUCIAK zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: