WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
Se.pl wiadomości opinie Leszek Miller: Kogo chce opluć Szuchewycz

Leszek Miller: Kogo chce opluć Szuchewycz

12.07.2017, godz. 02:00
Leszek Miller, Ale o co chodzi
foto: Super Express

Leszek Miller dla "Super Expressu". Kogo chce opluć Szuchewycz

Wczoraj po raz pierwszy obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Przypominanie o okrutnie pomordowanych Polakach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej jest konieczne także z uwagi na szerzący się kult zbrodniarzy spod znaku Ukraińskiej Organizacji Nacjonalistów, Ukraińskiej Powstańczej Armii i SS-Galizien. Problem z naszymi sąsiadami nie wynika tylko z tego, co robili w czasie wojny, ale również z tego, co czynią dziś. A dziś z ich woli mordercy stają się bohaterami. Ideolodzy i wykonawcy ludobójczej zbrodni popełnionej z rozmysłem na Polakach mają swoje pomniki i są czczeni jako bohaterowie.

Rozkwit ukraińskiego nacjonalizmu ma miejsce w okolicznościach, gdy zdecydowana większość ofiar rzezi wołyńskiej nie ma swoich grobów. Ich kości porozrzucane są po polach, lasach i drogach, a świadkowie tamtych wydarzeń zazwyczaj milczą. Specjalna ustawa przewiduje karanie więzieniem wszystkich, którzy okazywaliby lekceważenie dla weteranów zbrodniczych organizacji lub negowali celowość ich walki. Niechęć do odkrywania ponurej prawdy dotyczy także najwyższych władz Ukrainy, łącznie z prezydentem Poroszenką, który oświadczył, że uznając za bohaterów narodowych UPA i Banderę, Ukraina nie będzie brać pod uwagę krytycznych opinii innych państw, w tym nawet ich oficjalnych protestów i negatywnych reakcji.

W dwuznacznym i mętnym stanowisku polskich władz, które jak mogą, unikają krytyki pod adresem ukraińskich kolegów, zdarzył się wyjątek. Minister Waszczykowski powiedział wprost: "Nasz przekaz jest bardzo jasny: z Banderą do Europy nie wejdziecie". Jasna deklaracja wywołała furię. Polski ambasador w Kijowie został wezwany do MSZ, a wielu ukraińskich polityków wyraziło swoje krańcowe niezadowolenie. Najdalej zapędził się Jurij Szuchewycz - syn przywódcy UPA Romana Szuchewycza, który w reakcji na słowa Waszczykowskiego oznajmił, że "chciałby napluć w twarz Polakom".

Mam nadzieję, że szef polskiego MSZ nie wycofa się ze swoich słów. Wybitny film Wojtka Smarzewskiego "Wołyń" zaczyna się sentencją: "Kresowian zabito dwukrotnie. Raz przez ciosy siekierą, drugi raz przez przemilczenie". Nie możemy dopuścić, żeby zabito ich po raz trzeci. Przez brak reakcji na gloryfikację morderców.

ZOBACZ: Miller pochwalił się wnuczką. Ma tatuaż na szyi

autor: Lezek Miller zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: