WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości opinie Marek Król: Skok w smog

Marek Król: Skok w smog

06.02.2017, godz. 10:33
Marek Król
foto: © AKPA

Jest taki kraj w Europie, w którym papierosy palą wszyscy. Od niemowlaka po staruszka każdy wypala 10 tys. papierosów rocznie. Tym krajem jest Polska, w której mieszkańcy takich miast jak Warszawa, Kraków, Poznań czy Katowice z Wrocławiem należą do palaczy rekordzistów. Najbardziej namiętni palacze nie są w stanie pobić rekordów osiąganych przez nieświadomych konsumentów dymka, czyli smogu w polskich miastach.

Informacje o smogu, który zatruwa nasze miasta, przeliczone na tysiące papierosów, przeczytałem kilka lat temu. Któż jednak w czasach najlepszych rządów PO i PSL robiłby awanturę, że oddychamy smrodliwym, toksycznym powietrzem? Ani TVP, co zrozumiałe, ani prywatne, a więc niezależne od rządzących, telewizje nie zająknęły się wówczas na temat smogu. Wiadomo, że jeśli czegoś nie ma w mediach, to problem nie istnieje. Wtedy też, w tych szczęśliwych czasach, nie było zagrożenia demokracji, praworządność kwitła w kraju. Szczególnie ta uprawiana w Trybunale Konstytucyjnym pod światłym kierownictwem prof. Andrzeja Rzeplińskiego. Prawo, jak wiadomo, nie może działać wstecz, ale kiedy rządziły PO i PSL - mogło. Podniesiono wiek emerytalny. I to wszystkim, a więc tym rocznikom, którym wcześniej państwo gwarantowało emerytury. Oczywiście demokratyczny, praworządny i postępowy TK zatwierdził ten prawniczy rozbój w biały dzień. Podobnie jak zalegalizował komunistyczny rabunek prywatnych funduszy emerytalnych. Pieniądze z naszych składek zasypały deficyt budżetowy, do którego doprowadził rząd Tuska, co zapobiegło krachowi finansowemu, którego konsekwencjami byłyby zamrożenie unijnych dotacji i dotkliwa kara finansowa. Praworządny sąd konstytucyjny zatwierdzał każdy taki przekręt. Musimy pamiętać, że działo się to w czasach, kiedy nie było smogu, choć był, nie było Komitetu Obrony Demokracji, bo ona była, jaka była. Nie było także faszyzmu, nacjonalizmu. Trójpodział władzy rozwijał się w taki sposób, że władza sądownicza dzieliła problemy i troski władzy wykonawczej, by żyło się lepiej. I kiedy była taka potrzeba polityczna, to prawo mogło działać wstecz, a prywatne oszczędności przyszłych emerytów się znacjonalizowało i nikomu to nie przeszkadzało. A teraz mamy smog wraz z pełzającą dyktaturą i zamachem na niezawisłość sędziowską. Szczególnie niezawisłość od przyzwoitości niektórych sędziów jest dziś brutalnie łamana. Sędzia Igor Tuleja jest tego żywym przykładem. To niemal ikona praworządności III RP, która pochyla się nad bolesnymi problemami osadzonych mafiosów, a w lekarzu łapowniku dostrzeże człowieka gnębionego przez stalinowskich siepaczy z CBA. No tak, ale teraz mamy smog i sytuacja jest na tyle poważna, że warszawscy policjanci, szczególnie drogówka, mają być wyposażeni w maseczki antysmogowe. Wkrótce na konferencji prasowej zobaczymy ministra Błaszczaka w masce antysmogowej. I kiedy polemizować z nim będą opozycyjni Grzegorz Schetyna i Ryszard Petru, oczywiście w maskach antysmogowych, to uznam skok na smog za udany. Problem będzie rozwiązany, bo nikt bełkotu spod maski nie zrozumie.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: