WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości opinie Mirosław Skowron: Rekonstrukcja po "burdelu w Archeo"

Mirosław Skowron: Rekonstrukcja po "burdelu w Archeo"

24.09.2016, godz. 02:00
mirosław skowron
foto: Super Express

Nie dziwi mnie to, że kiedy Jarosław Kaczyński patrzył na to, co wyczynia się w spółkach Skarbu Państwa, to chciało mu się rekonstruować. Nie tylko jemu się chciało.

Ciekawe jest jednak to, że nie poczekano z tym nagłym odwołaniem Dawida Jackiewicza zaledwie tygodnia z hakiem. Do dziś, do momentu ogłoszenia planowanej już przecież i tak rekonstrukcji rządu. Dlaczego nie poczekano?

To, co usłyszałem z ust samej pani premier Szydło lub polityków PiS, pełne było opisów sukcesów misji ministra Jackiewicza. W sumie zakomunikowano nam, że pracował tak świetnie, że za to go odwołano. Nasuwa to znane z czasów PRL powiedzenie o "wersji oficjalnej, a więc kłamliwej". Czy ktoś, kto rozwodzi się z żoną, ogłasza z zadowoleniem, że powodem rozwodu jest to, że małżeństwo świetnie im wyszło i czują się spełnieni, więc mogą pójść każde w swoim kierunku?

Wersja nieoficjalna, a więc prawdziwa, likwidacji Ministerstwa Skarbu Państwa daje się więc zamknąć w filmowym cytacie: "niezły burdel mieli w tym Archeo". Chyba bardziej niezły niż nam się wydaje, skoro nie chcieli czekać nawet tych 10 dni do oficjalnej rekonstrukcji. I skoro przecież nie w celu podsumowania sukcesów ekipy Dawida Jackiewicza wkroczył do spółek Skarbu Państwa Mariusz Kamiński na czele służb rozmaitych.

To, jeżeli chodzi o Ministerstwo Skarbu. Co z pozostałymi? Planowana rekonstrukcja niespełna rok po powołaniu rządu, patrząc na polskie tradycje, może się wydawać dziwna. Do tej pory było tak, że kiedy rząd, partia rządząca albo ministrowie narobili już takiego bagna, że nie dało się odwracać uwagi inaczej, to odwracało się ją "nowym otwarciem". Po nowym otwarciu wszystko miało być już inaczej. Platforma miała być inna, SLD miało być inne, także PiS po wyrzuceniu z funkcji premiera faceta od kinderbali.

Co takiego wydarzyło się teraz? Otóż właśnie nic. I to jest w tym wszystkim najdziwniejsze. Nie było wielkiej pompy w stylu Tuska, który demonstracyjnie powywalałby różnych ministrów, zapowiadając, że to się już więcej nie powtórzy, a lekarze mają nieść pomoc pacjentom. W sondażach PiS ma się dobrze, Beata Szydło ogłosiła to wszystko właściwie półgębkiem, w programie radiowym. Naprawdę, zgodnie z polską normą nie było powodu do odwracania uwagi. Odpowiedź mogłaby próbować podrzucić nam opozycja. Taka niby jej rola. Platforma zajęta jest jednak zastanawianiem się, jak wyrzucić z partii premier Kopacz tak, by im to nie zaszkodziło, a Nowoczesna po kłopotach finansowych nie chce chyba już płacić za prąd, który ciągną mikrofony podczas konferencji prasowych, bo od niedawna akurat do nich forsa już piechotą nie chodzi.

I może się okazać, że prawdziwy powód poznamy dopiero za jakiś czas, właśnie po kontroli przeprowadzonej w państwowych spółkach przez służby...

Zobacz: Nowy sondaż: DRAMATYCZNA sytuacja PO!

Źródło: Super Express TV
autor: Mirosław Skowron zobacz inne artykuły tego autora
Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: