WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
Se.pl wiadomości opinie Piotr Kraśko: Nie pamiętam takiej niechęci

Piotr Kraśko: Nie pamiętam takiej niechęci

20.03.2017, godz. 02:00
Piotr Kraśko
foto: EAST NEWS

Piotr Kraśko w rozmowie z "Super Expressem" ocenia spotkanie Angeli Merkel z Donaldem Trumpem: "Nie pamiętam takiej niechęci".

"Super Express": - Co możemy powiedzieć po spotkaniu prezydenta USA Donalda Trumpa z niemiecką kanclerz Angelą Merkel?

Piotr Kraśko: - Zdarzało się już, że relacje pomiędzy amerykańskimi prezydentami i niemieckimi kanclerzami były trudne. Tak było na przykład w czasie wojny w Iraku. Pamiętam, że gdy jako dziennikarz relacjonowałem wtedy wizytę prezydenta USA George'a Busha w Niemczech, odbywały się antyamerykańskie demonstracje. Transparenty z przekreśloną podobizną Busha i napisem "morderca" były naprawdę nie fair, bo Niemcy zachodni mogli się cieszyć swoim bogactwem tylko dlatego, że ich bezpieczeństwa bronili amerykańscy marines. W przeciwnym razie sowieckie czołgi po prostu przegalopowałyby przez terytorium Niemiec. Ale tak ostentacyjnej niechęci jak dziś nie widziałem nigdy. W sytuacji, gdy większość ludzi w gabinecie owalnym krzyczy "uścisk ręki", a Donald Trump musi to słyszeć i to ignoruje, to jest to gest obraźliwy wobec przywódcy innego państwa, ale też wobec człowieka i kobiety. Prezydent reprezentuje majestat Stanów Zjednoczonych. Supermocarstwo nie może sobie pozwolić na lekceważenie innego potężnego państwa.

- Prezydent USA powiedział, że Niemcy powinni płacić za ochronę ze strony USA.

- Tak, i w tym wypadku Donald Trump ma absolutnie rację! Jest zaskakujące, że tak bogate państwo jak Niemcy wydaje 1,19 proc. PKB na swoją obronność. Już Robert Gates, który sprawował swoją funkcję i w administracji George'a Busha, i Baracka Obamy tłumaczył, że nie da się dłużej wyjaśniać amerykańskim podatnikom, dlaczego 300 milionów Amerykanów ma bronić 500 milionów Europejczyków przed 100 milionami Rosjan. To jest nie do obrony. I Donald Trump przyznał, że udało się osiągnąć porozumienie w tej sprawie. Natomiast relacje USA z Niemcami będą i muszą być trudne.

ZOBACZ: Trump do Merkel: "Niemcy są winne USA sporo pieniędzy za potężną i drogą obronę"

- Dlaczego?

- Donald Trump marzy o tym, by USA eksportowały na cały świat swoje towary. Zapewne będzie mu zależało na osłabieniu dolara - bo słabszy dolar to wzmocnienie amerykańskiego eksportu. Ale słabszy dolar to też mocniejsze euro, przez co Niemcy nie będą eksportowały tak, jak eksportują teraz, a to z kolei uderza w nas,bo są naszym głównym partnerem handlowym. To sieć bardzo skomplikowanych zależności. Spojrzenie na obronność jest wspólne, bo Donald Trump mógł w kampanii mówić różne rzeczy, ale to, co mówi teraz, jest z naszego punktu widzenia w porządku, wybrał świetnego sekretarza obrony Jamesa Matisa, nie widzę więc żadnego zagrożenia. Również Niemcy są solidarne z Polską w sprawie sankcji nałożonych na Rosję. Ale jeśli chodzi o politykę handlową Waszyngtonu, to jest ona na kursie kolizyjnym przede wszystkim z Niemcami.

autor: Rozmawiał Przemysław Harczuk zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: