WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości opinie Polko: W praktyce szef MON wszystkim dowodzi

Polko: W praktyce szef MON wszystkim dowodzi

18.11.2016, godz. 05:00
polko
foto: Eska

Generał Roman Polko, były dowódca GROM, w rozmowie z "SE" o utworzonych Wojskach Obrony Terytorialnej:

"Super Express": - Sejm uchwalił ustawę powołującą Wojska Obrony Terytorialnej. Kontrowersje budzi fakt, że dowódca WOT będzie podlegał ministrowi obrony narodowej. Czy słusznie?

Generał Roman Polko: - Słyszałem nawet wypowiedź ministra Stanisława Kozieja, który się oburzał, mówiąc, że to skandal. Tego samego ministra, u którego jako dowódca GROM konsultowałem budowę dowództwa wojsk specjalnych! Czyli wtedy to nie ten "mózg armii" (Sztab Generalny - dop. red.), o którym mówi teraz Koziej, ustalał, jak będą budowane wojska specjalne, tylko właśnie m.in. wiceminister Koziej, wiceminister Szczygło, a główną osobą, która odbierała informacje, i moim bezpośrednim przełożonym był minister Sikorski!

- Z czego to wynikało?

- Otóż na etapie budowania jest to uzasadnione, ponieważ pozwala pokonywać wszystkie przeszkody czy też - mówiąc brutalnie - kolegów z innych rodzajów wojsk, którzy obawiają się konkurencji i na wszelki wypadek wolą blokować młodego dowódcę.

Warto zwrócić też uwagę, że wojska specjalne miały być powołane jako specjalność narodowa, co ogłaszał prezydent Kwaśniewski. I Sztab Generalny przez kilka lat nie był w stanie nic z tym zrobić. Dopiero podległość polityczna pozwoliła przezwyciężyć bariery i zbudować ten nowy rodzaj wojsk.

- To uzasadnia podległość WOT szefowi MON?

- Ta podległość jest uzasadniona też z tego powodu, że to właśnie minister Koziej i minister Siemiątkowski zrobili bałagan w systemie dowodzenia siłami zbrojnymi i w tej chwili właściwie nie wiadomo, kto za co odpowiada. De facto minister i tak wszystkim dowodzi, ponieważ Sztab Generalny planuje, Dowództwo Generalne szkoli, a Dowództwo Operacyjne używa jednostek w boju - i nie ma innego ogniwa nadrzędnego niż szef MON. Z moich informacji wynika, że minister obrony narodowej nie chce wrzucać WOT do tego niezgranego systemu dowodzenia - także z tego powodu, że ten system po prostu trzeba naprawić.

- Inną kontrowersją związaną z WOT jest podnoszona przez część opozycji teza, że te wojska mogą być użyte "przeciwko Polakom".

- Nie dziwią mnie te obawy, doświadczenia stanu wojennego zrobiły swoje. Ale znów odwołam się do jednostki GROM: po zamachu na World Trade Center w 2001 roku Bronisław Komorowski, który był wówczas ministrem obrony narodowej, zadzwonił bezpośrednio do mnie, z pominięciem Sztabu Generalnego, i wydał mi polecenie postawienia jednostki w wyższy poziom gotowości bojowej, co zresztą było logicznym działaniem. WOT mogą być użyte tylko przeciwko zagrożeniom zewnętrznym. Jednak musi istnieć możliwość wykorzystania ich nie tylko w czasie wojny, bo dzisiejszy konflikt hybrydowy to jest zagrożenie poniżej progu wojny. Gdy na Krymie pojawiały się "zielone ludziki", to trudno, żeby Ukraina od razu mówiła, że to wojna z Rosją. Ale musimy mieć możliwość użycia wojska czy obrony terytorialnej przeciwko temu zagrożeniu poniżej progu wojny.

Zobacz także: Ryszard Bugaj: Dla budżetu wiek emerytalny jest bez znaczenia

Źródło: NEWSERIA
autor: Rozmawiał Mateusz Zardzewiały zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: