WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
SUPER EXPRESS.pl wiadomości opinie Środa: To odwrócenie uwagi od sprawy Małgorzaty Sadurskiej

Środa: To odwrócenie uwagi od sprawy Małgorzaty Sadurskiej

12.06.2017, godz. 05:00
Prof. Magdalena Środa: Magdalena Ogórek jest kompletnie nikim w polityce
Prof. Magdalena Środa foto: Super Express

Prof. Magdalena Środa, filolog z Uniwersytetu Warszawskiego w rozmowie z SE o nowych taśmach ks. Sowy:

"Super Express": - Kazimierz Sowa został nagrany, gdy bluźnił, knuł i ucztował z politykami PO. Jak pani skomentuje obecność znanego duchownego w takim towarzystwie i w takim kontekście?

Prof. Magdalena Środa: - No właśnie dlatego, że jest znany, w ogóle mnie to nie dziwi. Dziwi mnie jedynie to, dlaczego męska kultura jest taka wulgarna? Dlaczego ciągle wszędzie słyszę słowo "k.". Czy mężczyźni, używając go, czują się bardziej męscy, bardziej na luzie? Jeśli chodzi o nagrania w restauracji, to rozmowy miały charakter prywatny, a nasz język w sferze prywatnej różni się od języka publicznego. Ten pierwszy podlegać powinien określonym regułom, tego drugiego nie powinno się podsłuchiwać. A jeśli rozmawiamy o publicznych wypowiedziach różnych duchownych, to akurat nie ten przypadek zwraca moją uwagę. Jest znacznie więcej skandalicznych wypowiedzi w Kościele deklarujących nietolerancję lub stanowiących mowę nienawiści niż przypadek duchownego, który wypiwszy wino, klnie i intryguje. Zainteresowanie mediów sprawą ks. Sowy ma charakter polityczny, chodzi o odwrócenie uwagi od sprawy Małgorzaty Sadurskiej.

- Ks. Sowa od dawna występował w roli komentatora politycznego. To dobrze czy źle? Czy jako osoba duchowna nie powinien dystansować się od polityki?

- A zna pan jakąś osobę duchowną, która dystansuje się od polityki? Bo ja nie. Wystarczy posłuchać jakiegokolwiek kazania. Od dawna twierdzę, że Bóg jest wszędzie, a w kościele jest tylko PiS. Kościół deklaruje zresztą otwarcie, że nie może być obojętny wobec tego, co dzieje się w polityce. I jednoznacznie staje po stronie jednej partii. Bywa, że jest politycznie jeszcze bardziej radykalny.

- Ks. Sowa również angażował się w walkę polityczną, doradzając PO w kwestii strategii, gdy mówił, że powinna dać nadzieję elektoratowi wątpiącemu.

- Każdy ma prawo do posiadania i głoszenia określonych przekonań politycznych. Nawet duchowny. Ksiądz Sowa głosił je w sferze prywatnej, inni księża robią to w sferze publicznej, co jest niedopuszczalne. Proszę posłuchać księdza (byłego, ale nie jedynego) Międlara. To jest dopiero haniebne zachowanie, a Kościół tolerował je latami. Proszę wsłuchać się w wypowiedzi księdza Rydzyka i jego religijnych fanów, w wypowiedzi abp. Jędraszewskiego, które judzą i pogłębiają podziały. Wiele publicznych wypowiedzi kościelnych dostojników jest niezgodnych z duchem i literą chrześcijaństwa, ale nikt się na to nie oburza. Jak mówi przysłowie: nie zajmujmy się różami, gdy płoną lasy.

Zobacz także: Sławomir Jastrzębowski: Schowajcie księdza Sowę na sto lat. Potem się zobaczy

autor: Rozmawiał Mateusz Zardzewiały zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: