WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
SUPER EXPRESS.pl wiadomości opinie Stefan Niesiołowski: PiS zachęca polityczną żulię

Stefan Niesiołowski: PiS zachęca polityczną żulię

28.06.2017, godz. 02:00
Stefan Niesiołowski
Stefan Niesiołowski foto: EAST NEWS

Stefan Niesiołowski (PO) ocenia słowa Beaty Mazurek, która skomentowała bójkę w Radomiu na marszu KOD.

"Super Express": - Beata Mazurek stwierdziła, że choć sytuacja, jaka miała miejsce w Radomiu, gdzie doszło do bójki zwolenników Młodzieży Wszechpolskiej ze zwolennikami KOD, nie powinna mieć miejsca, to jednak rozumie tych ludzi. Pan też ich rozumie?

Prof. Stefan Niesiołowski: - Tam nie doszło do bójki, tylko do napaści lumpów, chuliganów z Młodzieży Wszechpolskiej, którzy hańbią nazwę tej organizacji, w której mój ojciec chrzestny Tadeusz Łabędzki oddał po wojnie życie, walcząc z komunizmem. Te lumpy i żulia polityczna pobiły uczestników pokojowej manifestacji i pani Mazurek wpisuje się w działania PiS, które w gruncie rzeczy są coraz bardziej jawną zachętą, wysłaniem sygnału do tych ludzi, że mogą bić przeciwników PiS i nic im nie grozi.

- Czuje się pan rozczarowany tymi słowami?

- Nie czuję się rozczarowany, choć akurat pani Beata Mazurek prywatnie jest osobą kulturalną i rozsądną, natomiast tutaj musi wypełniać paskudą funkcję rzecznika paskudnej organizacji. I to jest wypowiedź w gruncie rzeczy usprawiedliwiająca sprawców napaści. Na miejscu nie było policji, słyszymy teraz jakieś wykręty pana Błaszczaka... PiS w tej chwili doprowadza do tego, że Polska będzie przypominała Niemcy z lat 20., gdzie bojówki chuliganów politycznych terroryzowały przeciwników. I sytuacja w naszym kraju powoli stacza się w tym kierunku. Mamy do czynienia z organizacjami będącymi na granicy przestępczości, ponieważ bicie i znieważania to jest przestępstwo. Dzieje się to przy jawnej tolerancji, a nawet zachęcie ze strony PiS.

- Nie sądzi pan, że pan również walnie przyczynił się do tej brutalizacji życia politycznego w Polsce?

- Nie. Bardzo bym był panu wdzięczny, gdyby podał pan jeden przykład na potwierdzenie swojej tezy.

- Oczywiście, oto on, cytuję pańskie słowa: "Kaddafi skończył w rurze kanalizacyjnej. Zobaczymy, jak skończy Kaczyński".

- Ale przepraszam bardzo, co to jest?

- To pogląd daleki od dyplomacji.

- Sformułowałem doktrynę polityczną PiS, a PiS mówi, że Polską rządziła targowica, złodzieje i mordercy, a dzisiaj ci ludzie są opozycją. To są Polacy drugiego sortu, komuniści i złodzieje. Więc jak pan może tak mówić? Ja w dalszym ciągu podtrzymuję te słowa. Kaddafi był dyktatorem i skończył w rurze kanalizacyjnej. Kaczyński wprowadza w Polsce dyktaturę...

- Kaczyński wprowadza dyktaturę? No, panie pośle...

- Oczywiście. A co jest z Trybunałem Konstytucyjnym, z zatrudnianiem i zwalnianiem ludzi z powodów politycznych, z korupcją polegającą na dawaniu dużych pieniędzy ludziom pozbawionym kwalifikacji, co z mediami publicznymi będącymi tubą jednej partii? To wszystko to są elementy dyktatury. I Kaczyński skończy jak dyktator. Przepraszam bardzo, ale nie widzę żadnego podobieństwa w działaniach przeciwników PiS z działaniami samego PiS. Od 10 lat doktryna tej partii jest taka - kto nie jest zwolennikiem PiS, jest przestępcą i wrogiem Polski itd.

- Mówi pan, że nie widzi podobieństw. A ja np. pamiętam te obrazy z Krakowa, gdy demonstranci nie pozwalali Jarosławowi Kaczyńskiemu odwiedzić grobu brata.

- Nigdy czegoś takiego nie było.

- Nikt nie kładł się przed limuzyną wiozącą prezesa PiS?

- To były demonstracje przeciwko politycznym występom pana Kaczyńskiego, które związane były ze śmiercią brata. Ale nie przypominam sobie, żeby ktoś mu zabronił odwiedzić ten grób. Protest przeciwko politycznej demonstracji nad trumnami jest czymś innym.

Zobacz: Wiesław Gałązka: Niegłosujący na Tuska to bagno

autor: Rozmawiał Mateusz Zardzewiały zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: