WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości opinie Wojciech Mucha: Lokajami nie zrobi się rewolucji

Wojciech Mucha: Lokajami nie zrobi się rewolucji

13.09.2016, godz. 02:00
Sejm, sala, obrady
foto: SE/EAST NEWS

Czy w PiS zapanowało "TKM" i zaczęło się zapominać o władzy?

"Super Express": - Po przeczytaniu pańskiej opinii na Facebooku opisującej realia, w których Prawo i Sprawiedliwość oblepiło grono ludzi liczących na łatwe pieniądze ze spółek Skarbu Państwa i stanowiska, można odnieść wrażenie, że PiS jest na dobrej drodze, by skończyć jak Platforma Obywatelska i to już po najbliższych wyborach.

Wojciech Mucha: - Nie ma aż takiego zagrożenia, bo elektorat Prawa i Sprawiedliwości do tego nie dopuści. To są ludzie, którzy bardzo ciężko pracowali przez lata, żeby tzw. obóz niepodległościowy doszedł do władzy. I jest dla nich nie do pomyślenia, żeby zaprzepaścić tę szansę, którą otrzymali Polacy w październiku ubiegłego roku.

- Dla wielu ludzi z administracji nie jest problemem, by zmienić z dnia na dzień legitymację partyjną. Joachim Brudziński stwierdził nawet, że "wielu poubierało gacie z napisem Prawo i Sprawiedliwość" i udają ideowców.

- To rzeczywiście się zdarza i z tym musi się liczyć każda władza. Pojawili się różni ludzie, którzy chcą skorzystać z możliwości. Często ludzie, którzy nie stawiają dobra Polski na pierwszym miejscu. Obowiązkiem dziennikarzy, wyborców i rządzących jest pozbywanie się takich ludzi z życia publicznego. Cieszy mnie deklaracja prezesa Jarosława Kaczyńskiego, świadcząca, że kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zdaje sobie z tego sprawę. I nie mam poczucia, że mój tekst miał taką siłę sprawczą, ale po prostu wpisał się w dyskusję, która się rozpoczęła.

- Z dobrego źródła wiemy, że prezes Kaczyński w wąskim gronie polityków kierujących Prawem i Sprawiedliwością przypomniał działaczom, że są w gorszej sytuacji niż Platforma Obywatelska, media czają się na ich potknięcia. I jeżeli się nie opamiętają, to skończy się na jednej kadencji. PiS już u władzy może się opamiętać?

- Nie ma wyjścia. Chciałbym wierzyć, że politycy PiS nie będą popełniać błędów Platformy Obywatelskiej. Siłą rzeczy sympatyzuję z tą stroną sceny politycznej i mam nadzieję, że doprowadzi do pozytywnej zmiany rzeczywistości w naszym kraju. Jako dziennikarz nie będę się wypowiadał w imieniu partii. Zadaniem dziennikarzy jest wychwytywanie nieprawidłowości, także tych, o których pisałem na Facebooku.

- Pańscy rozmówcy sugerowali, że jeżeli Mariusz Kamiński i Centralne Biuro Antykorupcyjne nie zrobią jednej czy drugiej pokazówki i nie przeczołgają kolejnych "prezesów" państwowych spółek, to grozi nam grabież majątku publicznego przez ludzi "dobrej zmiany", rzekomych patriotów.

- Takich ludzi trzeba wyrzucać ze służby publicznej. Niestety w wyniku "zbyt krótkiej ławki" pojawili się ludzie, którzy mają złe intencje. A Centralne Biuro Antykorupcyjne jest po to, żeby kontrolować to, co się dzieje w spółkach Skarbu Państwa i we wszystkich podległych państwu instytucjach.

- Napisał pan, że ludzie wyznaczeni przez Prawo i Sprawiedliwość nie dążą do audytów poprzednich kierownictw spółek, bo nie chcą tym samym zdradzać mechanizmów, dzięki którym sami mogą wyprowadzać pieniądze.

- Nie mam odpowiedzi na pytanie, dlaczego te audyty nie są robione. Dlaczego po tym audycie sejmowym nie pojawiły się kolejne, jeszcze niżej, sięgające w głąb funkcjonowania państwa. Dlaczego nie poszły konkretne zawiadomienia do prokuratury? Dlaczego, jeżeli poszły, to utknęły? Wciąż są mechanizmy konkursów, które sprawiają, że np. przetarg wygrywa konkretna firma. Wszystko odbywa się w białych rękawiczkach. Oczekujemy, że te mechanizmy zostaną ukrócone i nastąpi korekta. Impet zmian nie jest taki, jaki sobie wyobrażaliśmy.

- Czy to wszystko było powodem wyrzucenia ministra skarbu Dawida Jackiewicza z komitetu politycznego PiS?

- Redaktor Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej" napisał, że to żółta kartka dla ministra i ja się z tym zgadzam. Był postrzegany jako ktoś, kto obok wicepremiera Morawieckiego ma wstrząsnąć polską gospodarką...

- Wicepremier Morawiecki wszedł do komitetu politycznego PiS.

- I widać, że ma wyższe notowania w partii niż minister Jackiewicz. Chociaż spodziewałem się, że Morawiecki może też zostać wiceprezesem PiS, a do tego nie doszło.

- Jak zareagowało środowisko "Gazety Polskiej" na pańską opinię na Facebooku?

- Jesteśmy bliscy środowisku PiS, ale nie bezkrytyczni. Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny, w ostatnim komentarzu napisał, że "lokajami nie zrobi się rewolucji". I trudno się z tym nie zgodzić. Cieszę się, że moim wpisem udało się nagłośnić ten temat, bo jeżeli zaprzepaścimy szansę na ewentualną "dobrą zmianę", to będziemy temu wszyscy winni.

Zobacz: Andrzej Stankiewicz: Bonanza jak za Platformy

Źródło: Super Express TV
autor: Bartosz Boruciak zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: