WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka 14- letni Kacper poderżnął gardło taksówkarzowi

14- letni Kacper poderżnął gardło taksówkarzowi

19.07.2016, godz. 05:00
zaatakowany taksówkarz
zaatakowany taksówkarz foto:

Czternaście lat to jeszcze dziecko. Ale Kacper U. (14 l.) z Lublina okres niewinności już dawno ma za sobą. W nocy z soboty na niedzielę młody bandyta wspólnie z Ukraińcem Witalijem N. (25 l.) zaatakowali taksówkarza, podrzynając mu nożem szyję. To cud, że 33-letni kierowca uszedł z życiem.

Dla Macieja, taksówkarza z siedmioletnim stażem, był to normalny dzień pracy. Kiedy tuż przed północą zajechał swoim BMW na ul. Czechowską w śródmieściu Lublina, czekali na niego dwaj klienci. - Zachowywali się normalnie - wspomina mężczyzna. Zamówili kurs na peryferyjną dzielnicę Sławin. Gdy dojechali na ul. Lawendową, poprosili o zatrzymanie auta. Jeden z nich wysiadł. Drugi bez słowa zaatakował. - Poczułem ból. Z szyi trysnęła krew. Nie pamiętam, który to zrobił - mówi taksówkarz. Walczył o życie. Zasłaniając się przed ciosami rękoma uciekł z samochodu. Biegł i uciskał krwawiącą ranę na szyi. Wzywał pomocy. Napastnicy, widząc zbiegających się ludzi, odpuścili. Z auta skradli laptopa i nawigację.

Pierwszy, jeszcze tej samej nocy, zatrzymany został 14-latek. - Witalij N. wpadł w ręce policjantów w niedzielę po południu. Ukrywał się u znajomych - mówi podkom. Andrzej Fijołek z KWP w Lublinie.

Mundurowi ustalili, że kurs taksówki zamówiła Magdalena U. (34 l.), matka nastoletniego bandyty. - Zadzwoniła do kierowcy na telefon komórkowy, bez pośrednictwa centrali. Ustalamy, czy i jaki związek miała z tą sprawią - dodaje Fijołek.

Prokuratorzy prowadzący śledztwo uważają, że doszło do usiłowania zabójstwa z rozbojem. - Grozi za to nawet dożywocie - informuje Piotr Sitarski z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Wczoraj Kacper U. stanął przed obliczem sądu rodzinnego. - Ciągnij się - odparł pytany przez dziennikarzy, dlaczego to zrobił. - Zaraz i ty tak skończysz - dodał. Najpewniej trafi do schroniska dla nieletnich, bo znany jest doskonale z wcześniejszych występków. - Tego samego dnia chłopiec w towarzystwie innego mężczyzny pobił i okradł przechodnia. Potem płacił w sklepach jego kartami bankomatowymi - opisuje Fijołek.

Najpewniej dzisiaj śledczy przesłuchają matkę chłopca oraz Ukraińca. 

Sprawdź: Skruszony bandyta napisał list przeprosinowy i oddał łup. Ale tylko część

Źródło: Agencja TVN/x-news
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: