WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Były minister do pani notariusz: Obsypywałem cię prezentami oddaj mi teraz pieniądze!

Były minister do pani notariusz: Obsypywałem cię prezentami oddaj mi teraz pieniądze!

26.11.2016, godz. 02:00
ANDRZEJ KALWAS DOMAGA SIĘ ZWROTU PREZENTÓW.
foto: Super Express

Andrzej Kalwas (80 l.), były minister sprawiedliwości w rządzie Marka Belki, domaga się zwrotu blisko 30 tys. zł od warszawskiej pani notariusz Lidii W. Oboje w przeszłości darzyli się sympatią, a polityk obsypywał prawniczkę drogimi prezentami. Ale wszystko co dobre kiedyś się kończy. Zamiast sympatii jest wojna. A sprawa trafiła przed sąd dyscyplinarny Izby Notarialnej w Warszawie. "Super Express" dotarł do szczegółów burzliwej znajomości.

Poznali się cztery lata temu na Balu Radcy Prawnego. Kobieta akurat otwierała własną kancelarię, a Kalwas miał jej pomóc rozwinąć interes. Imponował gestem. Zaproponował, że kupi jej do kancelarii skórzaną kanapę. Słowa dotrzymał. Kupił też cztery sukienki, żakiet i sweter w sklepie Versace za prawie 10 tys. zł, a także kosmetyki za ponad 1000 zł. Ponad 2500 zł wydał też na ubrania dla niej w innych sklepach. Zapłacił również za komputer i tablet z grą za ponad 5000 zł. Znajomość jednak musiała przyjąć niekorzystny obrót, bowiem Kalwas zażądał zwrotu pieniędzy za prezenty - blisko 30 tys. zł. "W związku z dopuszczeniem się względem darczyńcy rażącej niewdzięczności odwołuję darowizny" - obwieścił jej w piśmie.

O sprawie zrobiło się głośno, zajęła się nią Izba Notarialna. Przy okazji wyszło na jaw, że Lidia W. dzięki prezentom w zeznaniu podatkowym zawyżyła koszty uzyskania przychodu. Później tłumaczyła, że stawiała pierwsze kroki w działalności gospodarczej i się pomyliła. Sąd Dyscyplinarny uwierzył w jej zapewnienia i uniewinnił prawniczkę. Ale były minister i jego prawnik postanowili nie odpuszczać i zaalarmowali resort sprawiedliwości w tej sprawie. Efekt? Wznowione postępowanie. - Postępowanie przed Sądem Dyscyplinarnym Izby Notarialnej w Warszawie dotyczące pani notariusz Lidii W. zostało wszczęte na wniosek ministra sprawiedliwości z dnia 11 lutego 2016 r. - informuje nas Jolanta Monika Niedziela, rzecznik prasowy Izby Notarialnej.

Co na to były minister? - Gdyby ta pani miała trochę honoru, ambicji, etyki i godności zawodowej, o których się mówi przy wykonywaniu zawodu notariusza, to mogłaby poprosić o rozłożenie na raty tej kwoty. Powinna też uiścić daninę wobec państwa. To jest kwestia godności jej zawodu - mówi nam Andrzej Kalwas. Z kolei Lidia W. nie chciała z nami rozmawiać. - Skąd ma pan te informacje? Takie postępowania nie są ujawniane, więc nie wiem, kto się do pana zwrócił z tą sprawą - ucięła rozmowę.

Zobacz: Sierakowski zdradza swoje źródła finansowania i mówi: Kaczyński MOŻE NAM SKOCZYĆ

autor: Sylwester Ruszkiewicz zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: