WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Będą taśmy Durczoka? Były szef "Faktów" grozi właścicielowi tygodnika "Wprost"

Będą taśmy Durczoka? Były szef "Faktów" grozi właścicielowi tygodnika "Wprost"

09.11.2016, godz. 02:00
Kamil Durczok
foto: © AKPA

Kolejna odsłona wojny między byłym szefem "Faktów" TVN Kamilem Durczokiem (48 l.) i byłym redaktorem naczelnym tygodnika "Wprost" Sylwestrem Latkowskim (50 l.). Gdy Latkowski po raz kolejny oskarżył Durczoka o molestowanie kobiet, ten zapowiedział, że ujawni taśmę sprzed lat. Nagranie ma być niekorzystne dla wydawcy tygodnika "Wprost" Michała M. Lisieckiego (40 l.), a dotyczyć ma zwolnienia z tygodnika Tomasza Lisa (50 l.).

Kilka dni temu na Twitterze doszło do żenującej kłótni między Kamilem Durczokiem a Sylwestrem Latkowskim. Zaczęło się od nowej okładki "Wprost" ze zdjęciem Durczoka i tytułem "Przerywamy milczenie! Kłamstwa Durczoka". W artykule były szef tygodnika znów przekonuje, że pracując w TVN, Durczok molestował pracownice. W odpowiedzi dziennikarz zapowiedział, że pozwie Latkowskiego. Durczok uznał, że odpowiedzialność za atak na jego osobę spada również na wydawcę tygodnika Michała M. Lisieckiego. Zagroził mu, że ujawni taśmę sprzed czterech lat. Nagranie miało powstać tuż po zwolnieniu Tomasza Lisa z funkcji redaktora naczelnego tygodnika. "Michale Lisiecki, Wydawco "Wprost", przerażony politycznymi konsekwencjami tego, co się stanie, po tym jak zwolniłeś Tomka Lisa, zameldowałeś się w moim gabinecie w TVN o 7.15 rano. Kiedy wszyscy Cię opuścili, błagałeś, żebym został felietonistą pisma, które 2 lata później mnie wykończyło. Chcesz zapis tej rozmowy? Wzorem Twojego nabytku, Sylwestra Latkowskiego, nagrałem nasze spotkanie. To nie jest dla Ciebie wygodny zapis. Nie tylko Cię ośmiesza, ale także naraża na proces z Tomkiem Lisem" - napisał Durczok na Facebooku.

Co na to Michał M. Lisiecki? - O naszym spotkaniu mogę powiedzieć tyle, że to było zwykłe zaproszenie na kawę, długo po tym, jak już pan Kamil został felietonistą "Wprost". Fakty przedstawione we wpisie nie są prawdziwe. Rozumiem to tak, że pan Kamil pisał w emocjach, biorę to pod uwagę. Ale nie chcę tego komentować ani zajmować się sprawą - powiedział nam wczoraj właściciel "Wprost". Chcieliśmy zapytać o nagranie Kamila Durczoka. Najpierw nie mógł rozmawiać i powiedział, że jest na spotkaniu, później już nie odbierał telefonu.

ZOBACZ: Kuba Wojewódzki OBRAŻA Rozenek i chwali Durczoka!

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: