WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Biedroń kibicuje posłance PiS, która mówiła o deportacji ateistów

Biedroń kibicuje posłance PiS, która mówiła o deportacji ateistów

20.11.2016, godz. 11:22
Biedroń przeleciał już pół świata
foto: Super Express

Ostatnio partia Prawo i Sprawiedliwość zaliczyła kolejną wpadkę. Wszystko za sprawą posłanki Beaty Mateusiak-Pieluchy, z której słów śmieje się cały Internet. Polityk napisała w artykule, że ateiści powinni być deportowani z Polski, skoro nie umieją dostosować się do standardów katolickich panujących w kraju. Robert Biedroń, zagorzały ateista kibicuje jednak Mateusiak-Pielusze. Dlaczego?

Robert Biedroń to jeden z polityków, którzy są nietypowi na polskiej scenie. Nie dość, że nie wstydzi się bycia homoseksualistą, otwarcie mówi o swoim ateizmie, ma styl, którego mógłby pozazdrościć mu niejeden poseł, to jeszcze rzeczywiście pracuje dla dobra społeczności, która mu zaufała, a nie prawi tylko puste banały. Czemu więc postanowił kibicować poseł PiS Beacie Mateusiak-Pielusze, która chciałaby deportacji ateistów z kraju?

- Powinniśmy wymagać od ateistów, prawosławnych czy muzułmanów oświadczeń, że znają i zobowiązują się w pełni respektować polską Konstytucję i wartości uznawane w Polsce za ważne. Niespełnianie tych wymogów powinno być jednoznacznym powodem do deportacji - napisała w artykule dla wpolityce.pl posłanka. Wielu polityków opozycji krytykuje słowa Mateusiak-Pileuchy, internauci są oburzeni lub rozbawieni absurdalnymi pomysłami, jednak Robert Biedroń bierze ją w obronę. – To jest jedyna nadzieja na to, że Prawo i Sprawiedliwość przestanie rządzić. Im więcej takich posłanek, tym lepiej dla polskiej demokracji, bo PiS przestanie rządzić. Stanie się to tak komiczne, że ludzie przestaną traktować serio tę partię - powiedział w rozmowie z serwisem wp.pl prezydent Słupska.

PiS nadal jest wysoko w sondażach. Biedroń jednak wróży partii smutny koniec. – Bo rozdaje pieniądze, bo robi igrzyska. Ale ja pamiętam 2005, 2006, 2007 rok, kiedy Prawo i Sprawiedliwość rządziło. Ta sama śmieszność doprowadziła do tego, że oni się bardzo szybko zużyli – tłumaczył. Jesteście tego samego zdania?

Zobacz: Leszek Miller komentuje: Prawdomówny jak Biedroń

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: