WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Cejrowski GRZMI: Pokemony imitują strukturę PIEKIELNĄ. I ostrzega, że mogą posłużyć TERRORYSTOM

Cejrowski GRZMI: Pokemony imitują strukturę PIEKIELNĄ. I ostrzega, że mogą posłużyć TERRORYSTOM

06.09.2016, godz. 14:21
Wojciech Cejrowski
foto: EAST NEWS

Wojciech Cejrowski lubi wypowiadać się na różne tematy. Tym razem trafiło na bardzo popularną ostatnio grę Pokemon Go. Zdaniem Cejrowskiego to gra, która odzwierciedla piekielne struktury! - Kiedy Pan zbiera jagody, to nie jest pańskim celem, żeby zaszkodzić komuś innemu, kto też zbiera jagody. Natomiast w grze w Pokemony zbiera Pan te Pokemony tylko po to, żeby komuś innemu zabrać jego Pokemony - tłumaczył podróżnik na antenie Radia Koszalin.

Chociaż najpierw tematem rozmowy był program 500 plus i to, jakie komentarze wywołała krytyka rządowego programu przez Cejrowskiego, to później rozmócy płynnie przeszli do mody na Pokemony. Cejrowski przyznał, że wie o co chodzi, bo spotyka ludzi wpatrzonych w ekrany telefonów. Podróżnik jasno określa, że ta gra to zło: - Pokemon to taki demon w ramach gry. Bo on nabywa pewne moce, są różne kategorie tych demonów różnych, że są słabsze i mocniejsze, zupełnie jak struktura piekieł - ocenił. I wyjaśnił, że zbiera się je po to, by zaszkodzić innym graczom: - Głównym celem tych Pokémonów jest zabijanie albo pożeranie innych Pokemonów i po to się je zbiera, żeby zniszczyć Pokemony innej osoby, która pozbierała. Tym się w istotny sposób ta gra różni na przykład od zbierania jagód, które to zbieranie jagód jest pozytywne, bo kiedy Pan zbiera jagody, to nie jest pańskim celem, żeby zaszkodzić komuś innemu, kto też zbiera jagody. Natomiast w grze w Pokémony zbiera Pan te Pokemony tylko po to, żeby komuś innemu zabrać - mówił w Radiu Koszalin.

Cejrowski o Pokemonach: Terrorysta z plecakiem może wysadzić w powietrze 150 tys. ludzi

Jednak nie tylko to, że Pokomeny mają coś wspólnego z piekłem wzbudza w Cejrowskim niepokój, ale też sama forma gry. - Moim zdaniem to jest bardzo niebezpieczna gra. Nie wiem, czy wymyślona przez jakieś służby, powinno się jakoś z nią walczyć - przekonywał podróżnik. Uważa on, że skoro ludzie łapią Pokemony w tych samych miejscach, to łatwo ich tam ściągnąc, a to niebezpieczne: - Ona zwołuje ludzi poszukujących tych potworków, Pokemonów, w jedno miejsce. I można sobie wyobrazić sytuację taką, że celowo albo przez błąd systemu nagle 150 tysięcy ludzi zostanie zwołanych w jedno miejsce przez terrorystę arabskiego z plecakiem dynamitu, który nie mógł wejść na paradę, bo były kontrole policyjne, ale wszedł do tej gry Pokemon, wpuścił wirusa, zastosował swojego Pokemona w takim miejscu na łące, gdzie niby nic nie ma, i nagle zwołał 150 tysięcy ludzi w to miejsce i wysadził w powietrze – roztacza dramatyczną wizję Wojciech Cejrowski. I co Wy na to?

Zobacz:  Premiera filmu "Smoleńsk". Kto był? Kaczyński, Duda, Kukiz z córką [ZDJĘCIA]

Źródło: Super Express TV
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: