WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
SUPER EXPRESS.pl wiadomości polityka Chcieli POBIĆ Durczoka na ulicy! PRZERAŻAJĄCA historia

Chcieli POBIĆ Durczoka na ulicy! PRZERAŻAJĄCA historia

18.10.2016, godz. 12:38
Kamil Durczok
foto: © AKPA

To mogło skończyć się wielką bijatyką i rozlewem krwi! Kamil Durczok opisał na swoim portalu, co przydarzyło mu się w Katowicach. Jak relacjonuje pewien młody mężczyzna chciał go pobić! Za co? Durczok stanął w obronie kobiety z dzieckiem i omal nie oberwał od rozjuszonego mężczyzny.

Sprawę Durczok opisał na swoim portalu. W poniedziałek wczesnym wieczorem dziennikarz wracał z debaty, której był moderatorem. Gdy nagle zobaczył, że przed Teatrem Śląskim młoda matka ucieka z dziecięcym wózkiem goniona przez młodego mężczyznę. - Dopada, wyrywa malca z wózka. Dziewczyna broni dzieciaka. Zaczynają się szarpać, zdaje mi się, że jeden z jego ciosów trafia dziewczynę w twarz - relacjonuje Durczok. I dodaje, że nie waha się ani chwili, by ruszyć na ratunek. Niestety, jego prośba, by napastnik zostawił kobietę w spokoju, nie skutkuje, a agresja zostaje skierowana w jego stronę! Dwudziestokilkuletni facet rzuca się na Kamila Durczoka z pięściami! Na szczęście nie doszło do ciosu, bo w ostatniej chwili nadbiega kolega napastnika: - Jeronie! To pan Kamil! - woła.

Ale na tym sprawa się nie kończy, jak napisał Durczok. Wszyscy idą w tym samym kierunku, obaj mężczyźni i Durczok, który zmierza do zaparkowanego auta. Jednak napastnik odczytuje to jasno - Durczok nie chce dać mu spokoju: - Zaroz ci jeb***a! Dziennikarz decyduje się zadzwonić na policję. Ale gdy informuje co się dzieje, dowiaduje się, że wszystkie patrole są w akcji i trzeba czekać. Gdy w końcu policja pojawia się na miejscu krewkiego napastnika, który chciał pobić Durczoka, już nie ma. Dziennikarz gorzko podsumowuje historię: - A na koniec najważniejsze: chcę wiedzieć czy dzielna policja dopadła, albo przynajmniej zna gówniarza, który nie dość, że straszył mnie pobiciem, to jeszcze kobietę albo żonę zgwałceniem (cytat: to moja baba, jak byda chcioł to jom zgwołca). Czy jest na celowniku policji, co wie o nim dzielnicowy, kiedy w jego domu była opieka społeczna i jaki wygląda stosowny raport. Wreszcie, czy oraz kiedy ktoś zdecyduje, czy wyszarpujący dziecko z wózka pijany albo naćpany menel, na pewno zasługuje na pełnię praw rodzicielskich.

Zobacz: Kukiz ściągnął minister edukacji do szkoły swojej żony [ZDJĘCIE]

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: