WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Ewa Błasik dostała już 1,5 mln za śmierć męża

Ewa Błasik dostała już 1,5 mln za śmierć męża

10.11.2016, godz. 02:00
Dostała już 1,5 mln za śmierć męża
Ewa Błasik foto: Wojciech Artyniew/Super Express

Wdowa po generale Andrzeju Błasiku (+48 l.) i jej dorosłe dzieci otrzymały właśnie od MON po 250 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę powstałą "wskutek traumatycznych przeżyć związanych z pochówkiem". Tej samej wysokości zadośćuczynienie rodzina otrzymała już w 2011 roku. W sumie ona i dzieci dostali więc 1,5 mln zł.

Ewa Błasik wystąpiła do MON o więcej, niż zostało jej przyznane: żądała 250 tys. zł odszkodowania za "znaczne pogorszenie sytuacji życiowej" i 500 tys. zł odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami od 2010 roku. "Najpiękniejsze lata mojego życia podporządkowane były bezwzględnie armii" - argumentowała. "Częste zmiany zamieszkania i odpowiedzialność zapewnienia komfortowych warunków mężowi do wykonywania ekstremalnych zadań w powietrzu nie dawały mi możliwości rozwoju i spełnienia ambicji zawodowych" - napisała w pozwie.

Takich samych kwot zażądali także dorosła córka i syn. 29-letnia córka pisze, że "w chwili obecnej nie może ona liczyć na kontakt z ojcem". Rodzina uskarża się także na uraz psychiczny. "Przez wiele długich miesięcy publicznie znieważano i obrażano mojego ojca, wypowiadając pod jego adresem okrutne oszczerstwa" - napisali Błasikowie. MON zawarł z nimi ugodę - przyznano im po 250 tys. zł jako zadośćuczynienie.

Jest to już kolejne zadośćuczynienie przyznane tej rodzinie. W 2011 roku Skarb Państwa wypłacił im - tak jak 267 małżonkom, dzieciom i rodzicom ofiar katastrofy - po 250 tys. zł. Błasikowie otrzymali już w sumie 1,5 mln zł za śmierć męża i ojca.

Rodzinę czeka teraz ekshumacja bliskiej im osoby. Z jednej strony Ewa Błasik o to wnioskowała, z drugiej był to jeden z powodów żądania zadośćuczynienia. Szczątki generała będą wydobyte z grobu jako jedne z pierwszych.

Zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek (55 l.) uspokajał w środę rodziny ofiar przed czekającymi ich ekshumacjami. - Po ekshumacji ofiary katastrofy smoleńskiej będą niezwłocznie złożone do grobu - mówił prokurator. - I jakkolwiek by to brutalnie brzmiało, niestety, ale ciała ofiar są praktycznie jedynym dowodem, do którego możemy mieć w drodze ekshumacji dostęp - powiedział prokurator.

Zobacz: Prezydent Andrzej Duda POGRATULOWAŁ Donaldowi Trumpowi

Źródło: TVN24/x-news
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: