WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Funkcjonariusz BOR pił na służbie [ZDJĘCIA]

Funkcjonariusz BOR pił na służbie [ZDJĘCIA]

31.08.2016, godz. 07:00
PIJANY OFICER BOR W KANCELARII PREMIERA
PIJANY OFICER BOR W KANCELARII PREMIERA foto:

Funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu, który pijany chronił budynków Kancelarii Premiera, prawie na pewno spożywał alkohol. w pracy. Tak wynika z policyjnego badania alkomatem. Pierwsza próba wykazała 1,6 promila, ale druga aż 2,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Przypomnijmy - wczoraj opisaliśmy skandaliczne wydarzenie z udziałem funkcjonariusza BOR. Okazało się, że 44-letni oficer Biura ochraniający Kancelarię Premiera jest zalany w trupa. Do zdarzenia doszło ok. 9.30, a policję oraz przełożonych nietrzeźwego funkcjonariusza zaalarmował nasz fotoreporter. Kilka chwil później na miejscu pojawili się stołeczni policjanci.

- Interwencja została zgłoszona przez osobę prywatną i dotyczyła możliwości pełnienia służby przez funkcjonariusza BOR pod wpływem alkoholu. Skierowana na miejsce policyjna załoga potwierdziła ten fakt - mówi nam Tomasz Oleszczuk z Komendy Stołecznej Policji. Jak wynika z naszych ustaleń, policjanci przeprowadzili dwa badania. Pierwsze wykazało 1,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Drugie, przeprowadzone po kilku minutach, ujawniło 2,4 promila. Badania alkomatem były przeprowadzane między godz. 10 a 11. Funkcjonariusz był od trzech godzin w pracy.

O 7 rozpoczynała się jego zmiana. Zdaniem specjalistów świadczy to o tym, że pił alkohol na służbie. - Do aktualnego stężenia alkoholu we krwi dochodzi mniej więcej w ciągu godziny od jego spożycia - mówi nam dr Katarzyna Łukowska z Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Wiemy, że sprawdzana jest również inna możliwość, że ktoś z przełożonych mógł "przymknąć oko" na stan upojenia alkoholowego funkcjonariusza.

- Zanim rozpoczął pracę, musiał się zameldować u dowódcy zmiany. Ten sprawdzał jego przydatność do służby. Jeżeli już wtedy był nietrzeźwy, to jego przełożeni powinni ponieść odpowiedzialność - mówi nam wysoko postawiony były oficer BOR. Wiemy, że w tej sprawie trwa już postępowanie wyjaśniające. I jak nieoficjalnie usłyszeliśmy, na jednym zwolnieniu ze służby może się nie skończyć. Los pijanego funkcjonariusza jest praktycznie przesądzony. - Natychmiast po otrzymaniu informacji o zdarzeniu szef BOR płk Andrzej Pawlikowski (47 l.) podjął decyzję o wszczęciu wobec funkcjonariusza postępowania dyscyplinarnego, które może skutkować orzeczeniem kary dyscyplinarnej, włącznie z karą wydalenia funkcjonariusza ze służby - poinformowała nas Natalia Markiewicz, rzecznik BOR.

Zobacz też: Kamil Durczok wraca do telewizji! [JEST KOMENTARZ dziennikarza]

Źródło: Super Express TV
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: