WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
SUPER EXPRESS.pl wiadomości polityka Komisja ds. Amber Gold szuka 850 milionów

Komisja ds. Amber Gold szuka 850 milionów

08.09.2016, godz. 02:00
Komisja śledcza Amber Gold
foto:

To będzie polityczny tajfun! Prace tej komisji mają wstrząsnąć nie tylko Sejmem! Eksperci nie mają wątpliwości, że to może być koniec Platformy Obywatelskiej, że efektem śledztwa w sprawie Amber Gold będzie Trybunał Stanu dla Donalda Tuska (59 l.), a w konsekwencji zakaz pełnienia funkcji publicznych dla byłego premiera. Tymczasem zwykli Polacy liczą po prostu na to, że odzyskają w sumie 850 mln zł, które powierzyli firmie Marcina P. (32 l.).

Żadna z dotychczasowych komisji nie budziła już na starcie tylu emocji. - Rozwiążemy tę sprawę szybko i sprawnie - zapowiedziała co prawda jej przewodnicząca Małgorzata Wassermann (38 l.) z PiS. Ale parlamentarna opozycja nie ma wątpliwości: to będzie polityczny spektakl partii Jarosława Kaczyńskiego (67 l.). Już podczas pierwszego posiedzenia komisji śledczej w sprawie Amber Gold zaiskrzyło pomiędzy posłem PO Krzysztofem Brejzą (33 l.) a pozostałymi ośmioma członkami komisji. - Nie zrobiliśmy nic przez półtora miesiąca, żeby rozpocząć pracę i zapowiada się na to, że pierwsze przesłuchania mają się rozpocząć rzekomo w grudniu. Nie mamy jeszcze żadnych materiałów. Niczego ważnego dziś nie zrobiliśmy. To będzie tasiemiec, to będzie serial - mówił po zakończeniu posiedzenia. Inni członkowie komisji byli bardziej optymistyczni. - Jesteśmy zgodni, że powinniśmy rozpocząć od prokuratury, która dysponuje najszerszym materiałem. Zobaczymy za tydzień, na kolejnym posiedzeniu, co do nas spłynie i będziemy działać - zapowiedziała Małgorzata Wassermann i obiecała, że posiedzenia komisji będą "maksymalnie jawne". Komisja w sprawie Amber Gold będzie badać m.in. legalność działań rządu, Komisji Nadzoru Finansowego i funkcjonariuszy publicznych w sprawie działań podejmowanych wobec firmy małżeństwa P. - Chcemy też zbadać, co właściwie stało się z pieniędzmi, które przepadły - mówiła Wassermann. Wedle zapowiedzi prace komisji mają potrwać około 2 lat. Po ich zakończeniu komisja będzie mogła pociągnąć tych, którzy zawinili, do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. Jako pierwsi mają być przesłuchiwani pracownicy KNF, ale największe emocje będą w czasie przesłuchania Donalda Tuska i czołowych byłych i obecnych polityków PO.

Gdy w 2012 roku Amber Gold ogłosiło likwidację, niemal 19 tysiącom klientów nie wypłacono ani ulokowanych pieniędzy, ani obiecanych odsetek. Łącznie chodzi o 850 mln zł! Ludzie ufnie lokowali w Amber Gold majątki, mimo że KNF już wcześniej przestrzegało przed tą firmą. Obecnie wobec właścicieli - Marcina (32 l.) i Katarzyny (32 l.) P. - od dwóch lat przed gdańskim sądem toczy się proces. Oboje przebywają w areszcie - on od czterech lat, ona rok krócej. Postawiono im zarzuty m.in. oszustwa na wielką skalę i prania brudnych pieniędzy. Sam akt oskarżenia liczy aż 9 tys. stron! Małżeństwu grozi 15 lat więzienia. Oni jednak nie przyznają się do winy. Szefowie oszukańczej piramidy finansowej posunęli się nawet dalej - zaskarżyli Polskę do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu za aresztowanie. Jako pierwsza na ten krok zdecydowała się Katarzyna P.,której obrońcy skarżą się na poniżające traktowanie. Wczoraj pismo do Strasburga wysłał również adwokat jej męża. - To bezprawne pozbawienie wolności - mówił o przedłużającym się areszcie Marcina P. mec. Michał Komorowski w rozmowie z Radiem RMF.

Zobacz: Gowin chce ZMNIEJSZYĆ liczbę studentów na największych polskich uczelniach!

Źródło: Super Express TV
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: