WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Konsekswencje sejmowej szarpaniny: judoka pogodził się z pisowcem

Konsekswencje sejmowej szarpaniny: judoka pogodził się z pisowcem

16.09.2016, godz. 02:00
uścisk dłoni, porozumienie
foto: EAST NEWS

Kilka dni temu szarpali się podczas sejmowej konferencji, a po całym zajściu prezes Fundacji Dobrego Pasterza Paweł Bednarz zapowiedział, że pozwie szefa biura prasowego PiS Krzysztofa Wilamowskiego (35 l.) za naruszenie nietykalności cielesnej. Ale to już przeszłość! Wczoraj obaj panowie pogodzili się.

- Spotkałem się z panem Bednarzem. Doszliśmy do porozumienia. Najważniejsze jest załatwienie sprawy, z którą on przyszedł do Sejmu, czyli pomoc dla dzieci, bo one są najważniejsze - mówi nam Krzysztof Wilamowski, szef biura prasowego PiS. Przypomnijmy, że w poniedziałek Wilamowski rzucił się na sejmowego gościa klubu Kukiz'15 Pawła Bednarza. Pracownikowi biura nie spodobało się, że Bednarz wszedł na konferencję prasową wicemarszałka z PiS Ryszarda Terleckiego (67 l.) i stając przed kamerami, zadał pytanie. - Dzieci z domów dziecka od roku proszą, by ich nie sprzedawać za granicę i żeby ich nie rozdzielać! - mówił do Terleckiego. I w czasie, gdy pytał, Wilamowski chciał go siłą odciągnąć. W pewnym momencie Bednarz jednym ruchem rzucił go na sejmową posadzkę. Sprawa miała trafić do sądu, ale dziś nikt nie ma już o nic żalu. A w ich sprawie mediował wiceminister sprawiedliwości. - Największym pozytywem całej sytuacji jest to, że teraz przeanalizujemy kwestię, z jaką do Sejmu przyszedł pan Bednarz. A chodzi o sprawę trójki rodzeństwa z Sosnowca, które zostało rozdzielone, a dwie dziewczynki zostały przekazane do adopcji do Włoch - mówi nam Michał Wójcik (45 l.).

Zobacz także: Posłanka wietrzy nogi w Sejmie!

Źródło: TVN24/x-news
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: