WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Nastula o sejmowej szamotaninie: Przygotuję obrońcę dzieci na olimpiadę

Nastula o sejmowej szamotaninie: Przygotuję obrońcę dzieci na olimpiadę

14.09.2016, godz. 05:00
Paweł Nastula
foto: Super Express

Wybitny judoka Paweł Nastula (46 l.) jest pod wrażeniem techniki Pawła Bednarza, który podczas sejmowej konferencji Ryszarda Terleckiego (67 l.) rozłożył na łopatki Krzysztofa Wilamowskiego (35 l.), szefa biura prasowego PiS. - Takim rzutem zakończyłby walkę przed czasem. Widzę w nim potencjał - mówi nasz olimpijski mistrz.

Paweł Bednarz, szef Fundacji im. Dobrego Pasterza z Sosnowca, pojawił się w Sejmie na zaproszenie Kukiz'15. Chciał poprosić marszałka Terleckiego o interwencję w sprawie dzieci z domów dziecka, które są "sprzedawane za granicę". Jednak gdy wszedł przed kamery, by zadać w tej sprawie pytanie, Krzysztof Wilamowski chciał go siłą odciągnąć. W pewnym momencie Bednarz jednym ruchem rzucił go na sejmową posadzkę. Chwyt był na tyle profesjonalny, że Wilamowski momentalnie znalazł się na łopatkach. - Harai goshi, tak nazywa się ten rzut. Przeciwnik znalazł się na plecach, więc sędzia przyznałby ippon, 10 punktów i skończyłby walkę przed czasem - ocenia fachowo Nastula. - Ten pan miał już chyba wcześniej do czynienia z judo. Widzę w nim potencjał i zapraszam do siebie do szkoły na mój trening mastersów. Przygotuję go do zawodów. W wieku 30-40 lat można zacząć trenować judo, a niekoniecznie robić to w Sejmie, bo tam dosyć twardo jest. Szacunek dla przeciwnika, który chyba też trenował judo i uczył się padów - ocenia nas mistrz z Atlanty.

Zobacz także: Kolejna FUCHA dla głównej aktorki ze "Smoleńska"

Źródło: TVN24/x-news
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: