WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Piekarska: Jest mi żal pani premier Szydło

Piekarska: Jest mi żal pani premier Szydło

30.09.2016, godz. 05:00
Katarzyna Piekarska SLD
foto: Super Express

Katarzyna Piekarska, polityk Sojuszu Lewicy Demokaratycznej, w rozmowie ze Sławomirem Jastrzębowskim przekonuje, że "katolik może być człowiekiem lewicy":

„Super Express”: – Czy pani jest już ubrana na czarno?

Katarzyna Piekarska: – Jeszcze nie, ale w sobotę będę ubrana na czarno.

– Będzie pani protestować?

– Tak. Będę protestować przeciwko restrykcyjnemu projektowi ustawy, który przewiduje całkowity zakaz aborcji. Jeżeli ten projekt wejdzie w życie w takim kształcie, w jakim jest obecnie sformułowany, to przyczyni się do wyeliminowania medycyny prenatalnej w Polsce, która pomaga dzieciom nienarodzonym. Ten projekt cofnie nas do średniowiecza

– Ten projekt jest potencjalny.

– Kilkanaście lat temu również pojawiały się założenia tego projektu. Jednak zawsze były one na marginesie i nikt poważnie tego nie traktował. Teraz obawiam się, że ludzie, którzy mają takie poglądy, są w politycznym mainstreamie.

– Jakie mają poglądy?

– Oni mają głęboko pogardę dla kobiet.

– Oni uważają inaczej. Mówią, że mają duży szacunek do życia, a kobiety, które dokonują aborcji, nie mają szacunku do życia.

– Dzisiaj kobiety mogą być premierami, prezydentami, szefowymi wielkich korporacji. Dokonujemy bardzo ważnych odkryć naukowych. Natomiast nie możemy zdecydować o tym, co mamy zrobić, jak zostaniemy zgwałcone albo kiedy ciąża zagraża naszemu życiu. Kobieta, kiedy zachodzi w ciążę, staje się ubezwłasnowolniona. Projekt zakazujący aborcji przewiduje karanie kobiet. Co się stanie, jak pojawi się donos, że kobieta była trochę grubsza, a teraz jest chuda? Jak to prokurator sprawdzi? Obawiam się nalotów na gabinety ginekologiczne. To będzie straszna sytuacja. Musimy protestować.

– Aborcja na żądanie jest dobrym pomysłem?

– Kobieta powinna mieć prawo decydować o tym, czy chce, czy nie chce urodzić dziecka – oczywiście do pewnego okresu. Turystyka prenatalna kwitnie.

– Jeżeli pani chce aborcji na żądanie, a jednocześnie uważa pani, że nowoczesne kobiety mogą dokonać aborcji w każdej chwili, to czy świadoma kobieta, zachodząc w ciążę, pokazuje, że jest idiotką?

– To jest kwestia edukacji seksualnej. Środki antykoncepcyjne powinny być dostępne, bardzo tanie, a droższe – refundowane. Wtedy kobiety nie zachodziłyby w niechciane ciąże. Postawmy na opartą na wiedzy, nowoczesną edukację seksualną, która w szkołach byłaby obowiązkowa.

– Pogubiłem się. Jest pani za tym, żeby obecne prawo obowiązywało, czy chce pani zmiany tego prawa, żeby aborcja była na żądanie?

– Obecne prawo jest złe. To, co się w tej chwili proponuje, jest rozwiązaniem jeszcze gorszym. Prawo, które teraz obowiązuje, jest niezwykle restrykcyjne. Chociaż w woj. podkarpackim nikt nie usunie ciąży, bo wszyscy lekarze podpisali klauzulę sumienia.

– Pewnie jest podziemie aborcyjne.

– Jest. Zaostrzenie prawa o aborcji nie jest problemem dla kobiet, które są zamożne. Wystarczy wyjechać poza Polskę i dokonać aborcji w innym kraju. Aborcja jest dramatem i nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem, ale czasami nie ma wyjścia.

– Dziennikarka „Super Expressu” udawała kobietę w ciąży. Zadzwoniła do lekarza i powiedziała, że chce dokonać aborcji. Ginekolog przepisał specjalne leki na reumatyzm. Leki nie mogłyby być przyjmowane wtedy, kiedy kobieta jest w ciąży. Nie ma tematu aborcji, nie trzeba dokonywać żadnego zabiegu. Tak robią polscy lekarze.

– To jest hipokryzja. Przyzna pan?

– Tak.

– Żyjemy w hipokryzji. Mam nadzieję, że budzi się świadomość społeczna. Ostatnio rozmawiałam z różnymi kobietami, które nigdy nie angażowały się politycznie. Jednak będą na marszu, bo uważają, że została przekroczona cienka granica.

– Ile osób spodziewa się pani na marszu?

– Kilka albo kilkanaście tysięcy.

– A w poniedziałek pani strajkuje?

– Tak. Nie pójdę do pracy.

– Co pani wtedy będzie robiła? Pani w tej chwili jest radcą prawnym.

– Tak. Zapowiedziałam moim klientom, że w poniedziałek nie będzie mnie w pracy. Oni to rozumieją. Pracodawcy też powinni to zrozumieć. Jednak kobiety mają wybór. Czy chcą iść do pracy, czy nie. Trzeba kobiety wspierać, trzeba robić wszystko, żeby dzieci rodziło się jak najwięcej, ale żeby były chciane.

– W domu też będzie pani protestować?

– Kobiety, które nie mogą wziąć wolnego, mogłyby zrobić jakiś drobiazg, np. czarną kokardkę albo czarny opornik.

– Czy jest pani jeszcze w SLD?

– A są jakieś wątpliwości? Jestem w SLD.

– Podobno nie lubi pani Włodzimierza Czarzastego?

– Można się różnić pięknie, i to jest ten przypadek. W polityce liczy się to, czy ludzie potrafią ze sobą współpracować. To, czy ktoś się lubi, czy nie, jest sprawą drugorzędną.

– Pani wolałaby, żeby w SLD rządziła pani albo młodsze pokolenie.

– Nie ukrywam, że w trakcie wyborów w SLD lobbowałam za kandydaturą Krzysztofa Gawkowskiego.

– Katolik. Może być katolik w SLD?

– Gawkowski nie ukrywa, że jest katolikiem. Jeżeli ktoś jest człowiekiem lewicy, to nie oznacza to, że nie może być katolikiem. Gawkowski również będzie na czarnym marszu, ponieważ uważa, że prawa kobiet są ważniejsze niż prawa małego zarodka, który jeszcze nie zdążył się zagnieździć w macicy. Człowiek z jajowodu jest ważniejszy od dorosłej kobiety.

– Czy nie uważa pani, że PiS zabrał wam program? Mam na myśli 500 plus.

– Czy 500 plus jest sprawiedliwe? Ile ma pan dzieci.

– Dwoje.

– To bierze pan 500 plus.

– Przysyłają mi.

– Czy nie lepiej byłoby, żeby ktoś dostał 1000 plus, a osoby, które zarabiają powyżej pewnego pułapu, tego nie dostawały.

– To jest program demograficzny.

– PiS nie ukrywa, że jest to projekt socjalny. Jeżeli nas na to stać, to dobrze.

– Robert Biedroń powiedział, że program 500 plus przywrócił wielu Polakom godność.

– Nie jestem przeciwko 500 plus. Jednak uważam, że nie powinni go dostawać wszyscy. Jestem przekonana, że za rok albo dwa PiS będzie nowelizował tę ustawę. Jak słyszę, że PiS to lewica, to nóż mi się w kieszeni otwiera. Lewica to nie jest program socjalny, ale też kwestie praw i wolności jednostki.

– Podziwia pani ich skuteczność?

– Tak.

– Podziwia pani panią premier?

– Jest mi jej żal. Teraz w PiS jest drugie ucho pana superpremiera Morawieckiego.

– Jest ważniejszy od premier Szydło?

– Tak. Jeżeli nie każdy będzie mógł dotrzeć do ucha prezesa Kaczyńskiego, to dotrze do ucha pana premiera Morawieckiego. Rola pani premier ograniczy się wyłącznie do roli reprezentacyjnej. Decydował będzie kto inny.

– Pozycja Kaczyńskiego jest silniejsza niż Beaty Szydło, ale to nie oznacza, że pani premier nie ma dużej dowolności w dobieraniu ministrów.

– Po ludzku było mi jej szkoda, kiedy pojawiła się sprawa Misiewicza, bo ten wrzód w końcu musiał pęknąć. Pani premier Beata Szydło powiedziała, że rozmawiała na ten temat z panem Macierewiczem. To, co mogła zrobić, to zadzwonić do Macierewicza i z nim porozmawiać. Ja też mogę to zrobić.

– Misiewicz zniknął.

– Zniknął. Jednak obawiam się, że zniknął, bo prezes Kaczyński się wkurzył.

– Pana prezydenta Andrzeja Dudę ocenia pani w ten sam sposób co panią premier Beatę Szydło?

– Spodziewałam się dużo więcej po panu prezydencie.

– Fantastycznie przemawia. Zwróciła pani uwagę, w jaki sposób prezydent konstruuje przemówienia?

– Prezydent przemawia bardzo dobrze. Miał znakomitą kampanię wyborczą. Budował się jako silny, niezależny człowiek z piękną żoną i córką. Natomiast teraz żal pewną część ciała ściska. Oczekiwało się, że prezydent czasem walnie pięścią w stół.

– Co by pani chciała? Żeby prezydent zrobił coś przeciwko PiS, jeżeli on jest z PiS?

– Niestety, widać, że jest on niesamodzielny.

– A Komorowski był samodzielny?

– Bardziej niż prezydent Duda.

– Żartuje pani?

– Nie.

– Pamięta pani, jak doradcy zza pleców kazali mu przytulać kobietę na ulicy?

– Czasami się zdarza, że ktoś podpowiada zza pleców. W jakimś sensie pan prezydent Duda stracił szansę, bo jest on z pokolenia 40 plus. Prezydent Duda mógł stworzyć nowoczesną konserwatywną prawicę. Mam nadzieję, że w którymś momencie stanie się niezależny. Teraz są głosy, że za cztery lata kandydatem PiS na prezydenta będzie pan premier Morawiecki. To świadczy o tym, że pozycja prezydenta jest słaba.

– Zawsze są jakieś plotki.

– Tak. Jednak gdyby miał silniejszą pozycję, to nawet jakby się pojawiła plotka z wicepremierem Morawieckim, to wszyscy powiedzieliby, że to jest niemożliwe.

– Jest pani zadowolona z tego, że będą zlikwidowane gimnazja?

– Mieliśmy w swoim programie likwidację gimnazjów. Ten pomysł PiS popieram. Natomiast uważam, że powinien być to proces i trzeba byłoby to lepiej przygotować.

– „Super Express” ma informacje, że robi pani zdjęcia gołym facetom.

– W czasach studenckich byłam w grupie Foto Art.

– Czyli przyznaje się pani.

– Tak, przyznaję się. Robię akty męskie. To wszystko dla sztuki.

– Jak to wygląda?

– To jest normalna sesja. Te akty wyszły z potrzeb równościowych. Wszyscy robili akty kobiecie.

– Była pani modelką?

– Tak.

– Gdzie są te zdjęcia?

– Ja je mam. One nie są do publikacji. Ćwiczyliśmy na sobie z koleżanką. Potem robiłam akty męskie. Panowie bardzo chętnie pozowali mi za darmo.

– Jak wygląda proces rekrutacji panów?

– Różnie. Ostatnio skorzystałam z modela z agencji.

– Jacyś znani panowie pozowali pani?

– Chciałam zrobić akty artystom, którzy wykonywaliby codziennie obowiązki. Udało mi się zrobić trzy akty. Pomysł umarł, ale zdjęcia mam.

– Gdzieś to można zobaczyć?

– Chciałbym zrobić wystawę w ramach izby radcowskiej w Warszawie. Mamy galerię.

– Czy „Super Express” może objąć patronat nad tym wydarzeniem?

– Oczywiście. Akty to jest moje hobby. Uważam, że dużo szkodliwszym hobby jest myślistwo albo wędkarstwo.

– Pewnie ustrzeliła pani niejednego faceta.

– Wszyscy żyją i są zadowoleni. W tych aktach gra się cieniem i światłem, fotografuje elementy ciała.

Zobacz także: Tomasz Walczak: Rekonstrukcja, czyli przetasowanie sił w PiS

Źródło: Super Express TV
autor:  Sławomir Jastrzębowski zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: