WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Policja nie chce, aby interwencje funkcjonariuszy były nagrywane!

Policja nie chce, aby interwencje funkcjonariuszy były nagrywane!

24.11.2016, godz. 10:55
Policja, kontrola drogowa,
foto: Super Express

Rafał Jankowski, nowy przewodniczący Zarządu Wojewódzkiego NSZZ policjantów województwa śląskiego udzielił obszernego wywiadu "Dziennikowi Zachodniemu". Zaskoczył on w nim słowami, dotyczącymi zakazu nagrywania policyjnych interwencji. Choć system ten sprawdza się powszechnie m.in. w USA, według Jankowskiego: - Chcemy doprowadzić do takiej sytuacji, by nagrywanie policyjnych interwencji było zabronione. Jeśli ktoś chce kręcić filmy, to niech zostanie reżyserem kina akcji.

Jak mówił Jankowski: - Naszym priorytetem jest m.in. zajęcie się osobami, które nagrywają policyjne interwencje. Chodzi o tych obywateli, których nie dotyczą działania policjantów, a którzy przeszkadzają funkcjonariuszom. Jest wiele krajów na świecie, gdzie podczas takiego nagrywania można odebrać telefon i podać nagrywającego do sądu za utrudnianie czynności.

Jak kontynuował: - Jest to problem, ponieważ te filmy są później publikowane w internecie i często nie pokazują całego przebiegu interwencji. Zazwyczaj jednoznacznie wskazują na to, że policjanci albo zrobili coś źle, albo czegoś nie zrobili. Chcemy doprowadzić do takiej sytuacji, by takie nagrywanie było zabronione. Jeśli ktoś chce kręcić filmy, to niech zostanie reżyserem kina akcji. Chcemy również doprowadzić do tego, by nie można było bezkarnie i publicznie znieważać policjanta i by później ten funkcjonariusz nie musiał sam walczyć o swoje dobre imię. Uważam, że to państwo powinno chronić policjantów, ponieważ stoimy na straży porządku publicznego i to my jesteśmy wysyłani do służby. Musimy czuć wsparcie tego państwa.

Nowy przewodniczący odniósł się m.in. również do kwestii odzieży z hasłami ubliżającymi policjantom. Jak stwierdził Jankowski: - Komendant główny policji również złożył zawiadomienie w tej sprawie, a do tego rozmawiałem na ten temat z wiceministrem sprawiedliwości Michałem Wójcikiem. To gwarantuje, że ta sprawa zostanie porządnie załatwiona, ponieważ nie wyobrażam sobie, że mógłby być inny werdykt, niż taki, który zakazuje nie tylko sprzedaży takiej odzieży, ale także ubierania się w takie bluzy i chodzenia w nich w miejscach publicznych.

Zobacz także: Rzecznik prezydenta Dudy złośliwie o Dodzie

 

Źródło: Michał Kozłowski
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: