WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Policjant specjalnie wpadł pod samochód? Szokująca wersja radnego

Policjant specjalnie wpadł pod samochód? Szokująca wersja radnego

26.11.2016, godz. 15:12
Źródło: TVN24/x-news

Radny PiS z Gdańska został ukarany mandatami za "niedostosowanie się do poleceń policjanta i przewożenie małego dziecka bez fotelika". 59-latek miał wjechać pod prąd,  a następnie potrącić policjanta, który próbował go zatrzymać - podaje serwis trojmiasto.pl. Radny twierdzi, że funkcjonariusz specjalnie podłożył nogę, aby upozorować potrącenie.

Do zdarzenia miało dojść w piątek, 25 listopada około godziny 20.40. - Około godz. 20.40 kierujący oplem 59-letni mieszkaniec Gdańska, nie dostosował się do poleceń policjanta, najechał na niego, kiedy ten stanął mu na drodze próbując go powstrzymać. Następnie wjechał w ulicę pod prąd - wyjaśnia mł. asp. Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Funkcjonariusz próbował uniemożliwić mężczyźnie dalszą jazdę. Dlatego też stanął przed pojazdem. Kierujący nie zważając na wydawane polecenia, potrącił go, uderzając w kolano i stopę. W trakcie interwencji okazało się, że 59-latek przewoził dziecko bez fotelika. Mężczyznę ukarano mandatami: za niedostosowanie się do poleceń policjanta i za przewożenie małego dziecka bez fotelika. Jak się okazało 59-letnim kierowcą był Jerzy Milewski, radny Prawa i Sprawiedliwości z Gdańska. Ten z kolei uważa, że chciał zapytać policjantów o drogę, ponieważ droga do Hipodromu była zamknięta. Funkcjonariusze zamiast mu pomóc, mieli na niego krzyczeć i kazać natychmiast odjechać. - Doszło do utarczki. Pan policjant próbował mnie wkręcić w ten sposób, że podszedł do przodu mojego samochodu, podstawił nogę, udając, że go najechałem i się przewrócił - wyjaśnia w rozmowie z trojmiasto.pl Jerzy Milewski.

Zobacz: Wałęsa o Kaczyńskich: Kiedy dorośli musiałem ich stale pilnować

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: