WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Prokurator o Amber Gold: Nie wiem, Nie znam, Nie pamiętam

Prokurator o Amber Gold: Nie wiem, Nie znam, Nie pamiętam

19.11.2016, godz. 02:00
Komisja śledcza amber gold
foto: EAST NEWS

Można tylko gdybać, ile milionów zaoszczędziliby Polacy, gdyby śledczy przy aferze Amber Gold we właściwy sposób wykonywali swoje obowiązki! W piątek przed sejmową komisją śledczą badającą aferę stanął Dariusz Różycki, który w latach 2008-2016 stał na czele Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. I przyznał, że akta sprawy przerzucał, zamiast czytać, żalił się, iż miał za dużo obowiązków, a tak naprawdę to. nie pamięta sprawy. Szkoda!

- Panie prokuratorze, czy ma pan problem z pamięcią? - pytała Różyckiego przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (38 l.) z PiS. - Nie jestem kolejnym prokuratorem, który ma amnezję; mam prawo nie pamiętać różnych spraw, które wpływały w tamtym czasie - mówił Różycki. - Prokuratorowi okręgowemu na biurko dziennie wpływało 250 dokumentów. To były dokumenty cienkie i grube, z którymi prokurator musi się zapoznać. Siłą rzeczy robiłem to w sposób niedokładny, bo nie starczyłoby na to czasu - tłumaczył się świadek. Różycki zeznał także, że nie czytał akt dotyczących nieprawidłowości w sprawie kontroli w gdańskim urzędzie skarbowym wobec Amber Gold. - Przedłużając śledztwo, nie czytam akt. Nigdy nie czytam akt. Nie znałem akt tego postępowania - mówił Różycki. - Oceniam postępowanie moje i prokuratury jako poważny błąd. Mam poczucie winy - przeprosił prokurator.

Posłowie z komisji zapytali również świadka o jego kontakty z Donaldem Tuskiem. W 2012 r."Super Express" ujawnił zdjęcie z meczu Lechii Gdańsk, na którym - w loży VIP - siedzieli m.in. Tusk i Różycki. - W imprezach sportowych z udziałem polityków nie brałem udziału, bo mecz piłkarski jest z udziałem piłkarzy - mówił Różycki. Jak dodał, na zdjęciu "jako żywy Donald Tusk siedzi za mną, a nie obok mnie".

Przypomnijmy, że w aferze Amber Gold 19 tys. osób straciło oszczędności życia. W sumie 851 mln zł. Małżeństwu Katarzynie i Marcinowi P., którzy w 2009 r.powołali spółkę Amber Gold, grozi do 15 lat więzienia.

Zobacz: Drugi POGRZEB pary prezydenckiej w Krakowie [SZCZEGÓŁY]

Źródło: Super Express TV
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: