WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA
Se.pl wiadomości polityka SMOLEŃSK "obowiązkowy" dla szkół? Wyniki sondażu dla SE.pl

SMOLEŃSK "obowiązkowy" dla szkół? Wyniki sondażu dla SE.pl

16.09.2016, godz. 12:18
Smoleńsk
foto: materiał prasowy

"Smoleńsk" zadebiutował już na ekranach kin. Film wywołuje duże kontrowersje a jego oceny są zwykle bardzo skrajne. Jedni przekonują, że film powinni obejrzeć wszyscy, zaś drudzy uważają, że to "najgorszy film w dziejach świata" i należy go omijać szerokim łukiem. Przy tej okazji toczy się również dyskusja, czy na "Smoleńsk" powinny się obowiązkowo wybierać wycieczki szkolne. SE.pl zleciło Instytutowi Badań Pollster przeprowadzenie badania na ten temat. Jak się okazuje, Polacy w większości nie życzą sobie, aby w ramach zajęć lekcyjnych wysyłać młodzież na dzieło Antoniego Krauzego!

Instytut Badań Pollster zadał respondentom pytanie: "Czy szkoły w ramach lekcji powinny wysyłać uczniów na film "Smoleńsk"?". Badana próba w zdecydowanej większości (ponad 2/3 badanych, 67%) nie miała co do tego żadnych wątpliwości i odpowiedziała negatywnie. W ich opinii na film ten nie powinny być wysyłane wycieczki szkolne. Zważywszy na fakt, że dodatkowo 15% ankietowanych stwierdziło, że nie potrafi się jednoznacznie określić w tej kwestii, bardzo niewielką pozostała grupa, która uznała, że film ten powinien być obejrzany przez uczniów w ramach szkolnych obowiązków. Taką odpowiedź wybrało zaledwie 18% badanych.

 

Takie wyniki pokrywają się z twittem, jaki na swoim koncie zamieściła "moja Nowoczesna":

 

 

Profesor Rafał Chwedoruk skomentował dla SE.pl wyniki sondażu. Jak przyznał, nie są one dla niego zaskakujące z powodów historycznych, ponieważ: - Polaków, już od czasów szlacheckich, cechuje duże przywiązanie do indywidualnej wolności. Nasz naród jest zwykle zdystansowany od władzy (nawet, jeśli to np. na nią głosował w wyborach). Cenią własne poglądy i nie lubią ingerencji w nie. Tymczasem film "Smoleńsk" nie jest traktowany jako dokument czy film historyczny, lecz jako element bieżącej polityki. Nawoływanie władzy do oglądania konkretnychfilmów (np. o Lechu Wałęsie, "Historia Roja", "Smoleńsk") praktycznie zawsze kończy się fiaskiem i jest wielkim ryzykiem dla władzy. Warto przypomnieć sobie casus Romana Giertycha, który jako minister edukacji miewał niezłe pomysły, jednak nie potrafił ich dobrze przedstawić, gdyż prezentował je w formie przymusu, ,,bycia mądrzejszym". Osobiście uważam, że lepiej aby film "Smoleńsk" obejrzało mniej widzów, ale by autentycznie świadomie tego chcieli.

Badanie przeprowadzone przez Instytut Badań Pollster w dniach 13-15.09.2016 roku na próbie 1054 dorosłych Polaków. Struktura demograficzna próby była reprezentatywna dla struktury dorosłych Polaków. Maksymalny błąd oszacowania wyniósł około 3%.

Zobacz także: Starosta kupił dla uczniów 2000 biletów na "Smoleńsk"

Źródło: Paulina Koziejowska

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: