WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Strajk kobiet. Czarny Poniedziałek. Rafalska: Można po pracy sobie protestować

Strajk kobiet. Czarny Poniedziałek. Rafalska: Można po pracy sobie protestować

03.10.2016, godz. 05:00
Elżbieta Rafalska
foto: Wojciech Artyniew/Super Express

Czarny poniedziałek - to już dziś. Tysiące polskich kobiet nie pójdą do pracy, na uczelnie, porzucą wszystkie obowiązki domowe. To protest przeciw projektowi zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych. Do zorganizowania strajku zainspirowała kobiety aktorka Krystyna Janda (64 l.). Oburzona minister rodziny i pracy Elżbieta Rafalska (61 l.) uważa, że protestować można po godzinach pracy.

- 40 lat temu islandzkie kobiety przez jeden dzień strajkowały. Efekty były zdumiewające - napisała Janda na swoim Facebooku po tym, jak Sejm postanowił zająć się radykalnym projektem antyaborcyjnym. Polskie aktywistki na dzień strajku wyznaczyły dzisiejszy poniedziałek. - 3 października: bierzemy urlopy na żądanie, dzień wolny na opiekę nad dzieckiem, nie idziemy na uczelnię - apelują organizatorki. Krystyna Janda odwołała spektakl. Na niektórych uniwersytetach nie będzie zajęć. Mogą być również problemy z załatwieniem spraw urzędowych - prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz (64 l.) zapowiedziała, że nie będzie wyciągać konsekwencji z nieobecności pracowników.

Akcja nie podoba się minister Elżbiecie Rafalskiej. - Jak ktoś jest zdrowy, to powinien pracować. Przecież można po pracy sobie protestować - mówi nam minister Elżbieta Rafalska.

Źródło: Super Express TV
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: