WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Szef MON krócej w PiS od Misiewicza

Szef MON krócej w PiS od Misiewicza

21.09.2016, godz. 05:00
Szef MON krócej w PiS od Misiewicza
Antoni Macierewicz i Bartłomiej Misiewicz foto:

Bartłomiej Misiewicz (26 l.) nie ma dobrej passy. Jest atakowany a to za młody wiek, a to za brak doświadczenia. Ale okazuje się, że zawieszony obecnie w obowiązkach rzecznik MON może pochwalić się dłuższym stażem w PiS niż sam minister Antoni Macierewicz (70 l.).

Misiewicz jest członkiem ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego (67 l.) od 2010 roku, a Macierewicz dołączył do niego formalnie dopiero w 2012 roku. - W 2010 r. po katastrofie smoleńskiej postanowiłem bardziej zaangażować się w życie publiczne w Polsce. Wstąpiłem do PiS - pisze o swojej politycznej drodze Misiewicz na swojej stronie internetowej. Miał więc już dwa lata stażu w partii, kiedy zapisał się do niej oficjalnie Macierewicz. Dziś ta informacja może dziwić, bo wydaje się, że szef MON jest w PiS od zawsze. Nic bardziej mylnego. Współpracował z Kaczyńskim, był w rządzie Jarosława (wiceminister MON), startował z jego list, ale członkiem PiS nie był. Obaj, Misiewicz i Macierewicz, nie poznali się w partii. Ich znajomość sięga kilku lat wstecz. - Miałem niespełna 17 lat, gdy przyszedłem do biura Antoniego Macierewicza i zapytałem, czy mogę z nim pracować. Odparł żartem, że najpierw musi zapytać moich rodziców - wspominał Misiewicz w "Dzienniku". Był wówczas skromnym ministrantem. - Przez 13 lat byłem lektorem najpierw w kościele na Chomiczówce, a następnie w kościele pw. św. Krzysztofa na warszawskich Bielanach - wspominał ten okres Misiewicz, który wciąż znajduje się na celowniku opozycji. Zarzuca mu się, że mimo braku doświadczenia i pełnego wykształcenia piastuje wysokie funkcje. Mimo że Macierewicz stoi za nim murem, to na początku tygodnia Misiewicz złożył wniosek o zawieszenie w obowiązkach rzecznika MON, na co minister się zgodził. Obecnie przebywa na bezpłatnym urlopie. Tymczasem prokuratura zamierza wystąpić do Polskiej Grupy Zbrojeniowej o dokumenty związane z powołaniem Misiewicza do organów spółki. Jak się dowiadujemy, Misiewicz nie jest już członkiem rady nadzorczej PGZ.

Zobacz: Tak Misiewicz służył do mszy w kościele! [ZDJĘCIA]

Źródło: Super Express TV
Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: