WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
SUPER EXPRESS.pl wiadomości polityka Taśmy ks. Sowy. Najwulgarniejsze odzywki księdza Sowy

Taśmy ks. Sowy. Najwulgarniejsze odzywki księdza Sowy

09.06.2017, godz. 15:16
KSIĄDZ SOWA
KSIĄDZ SOWA foto: EAST NEWS

W piątkowe przedpołudnie TVP Info opublikowało nowe nagrania z restauracji "Sowa i Przyjaciele". Nagrano na nich rozmowy z 2014 roku, w których uczestniczy ksiądz Kazimierz Sowa. Wykazuje się on na nagraniach dużą wiedzą dotyczącą meandrów władzy (np. obsadzaniu stanowisk w spółkach skarbu państwa). Zważywszy na fakt, że Sowa jest księdzem bardzo dziwić może również wulgarny język, którym się posługuje.

Przytaczając zasłyszaną przez siebie anegdotę ks. Sowa nie gryzł się w język, przeklinając jak szewc. Jak wspominał: - Ty, a o kogo chodziło, co on mówił, że PSL-owcy nie wiedzieli, że mieli w zarządzie swojego człowieka, bo rozumiem, że on go odpi... ale kogo Ty kogo kogo? [...] Chodziło o kogoś, kogo Włodek zdymisjonował, a on nie wiedział, że... PSL, on się okazał jak go wyj... . I nagle kur... wiesz, przylatuje Bury i wszyscy, kur... Nasz człowiek.  On tu chodził w mundurku pod tytułem 'jestem nikim', czyli nikt go nie rozpoznawał!

Opowiadając o swojej kolacji z Ryszardem Petru ks. Sowa ponownie zgrzeszył, używając wulgarnego powiedzonka, mówiąc: - Ale ja, słuchajcie, ja byłem kiedyś na jednej takiej kolacyjce z Rysiem Petru, notabene za niedługo też ciekawe informacje o Ryśku się ukażą. Przewodniczący rady nadzorczej PKB. Ale zarazem taki zlinkowany pod Elą, w sensie wiesz, tak zwany prezes nie honorowy, tylko... No jak wiecie, zawsze są trzy rodzaje prezesów - urzędujący, reprezentujący i zapier.... I Rysiu będzie tym trzecim, czyli będzie zapier....

Zapytany przez portal wpolityce.pl o język, jakiego używał w rozmowie, ks. Sowa przyznał: - Zawsze gdy używa się słów nieeleganckich, to trzeba przeprosić. Następnie w rozmowie z "Gościem Niedzielnym" dodała: - Nie ma co się oszukiwać, że to jest zgrzytem (...) To było spotkanie ludzi, którzy znają się prywatnie jeszcze od lat 90. Prywatne spotkanie znajomych ma inny charakter niż relacje polityczne. Ksiądz Sowa podkreślił, że tematy, które poruszano w rozmowie, były zgodne z codziennymi obowiązkami rozmówców i nie widzi nic dziwnego w tym, że rozmawiano m.in. o spółkach Skarbu Państwa.

Zobacz także: Taśmy ks. Kazimierza Sowy! NOWE nagrania z "Sowa i przyjaciele"!

Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: