WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Unijna afera z kasą dla Solidarnej Polski? Ziobro zaprzecza...

Unijna afera z kasą dla Solidarnej Polski? Ziobro zaprzecza...

15.11.2016, godz. 02:00
 ZBIGNIEW ZIOBRO
ZBIGNIEW ZIOBRO foto: Super Express

Czy partia Zbigniewa Ziobry (46 l.) zamiast przeznaczyć 40 tysięcy unijnych euro na konferencję klimatyczną, zorganizowała za to swój partyjny kongres w Krakowie? Sprawa jest odpryskiem afery w Duńskiej Partii Ludowej. Partia ta wydawała unijne środki na fikcyjne sympozja i warsztaty, by w rzeczywistości finansować swoją kampanię. Śledztwo wszczęła unijna agencja do spraw przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy.

30 czerwca 2013 roku. Tego dnia w krakowskim kinie Kijów miała się odbyć wielka (na 800 osób) konferencja klimatyczna organizowana przez środowisko Solidarnej Polski. "Newsweek" dotarł do dokumentu, który wskazuje, że z UE do Polski dotarło na ten cel 40 tys. euro, czyli ponad 170 tys. zł. Pieniądze wyłożyła jedna z unijnych frakcji w PE - Ruch na rzecz Europy Wolności i Demokracji. Kierowali nią przez jakiś czas ówczesny europoseł Jacek Włosowicz (50 l.) z SP i Jacek Kurski (50 l.). Ale według dziennikarzy tygodnika tego dnia w Krakowie nie odbył się żaden kongres klimatyczny. Była za to partyjna konwencja partii Ziobry pod hasłem "Nowe państwo, nowa konstytucja", w której uczestniczyło 1200 sympatyków SP. - Jeśli pieniądze są wydawane na inny cel, niezgodny z umową, to jest to malwersacja - komentuje nam prof. Antoni Kamiński, ekspert do spraw korupcji.

Co na to Solidarna Polska? W przesłanym do redakcji obszernym oświadczeniu; zaprzecza informacjom podanym w tygodniku "Newsweek".

"To kłamstwo, że Solidarna Polska i jej politycy mają jakikolwiek związek z „międzynarodowym skandalem” związanym z wydatkowaniem pieniędzy europejskiej partii MELD. Wbrew insynuacjom „Newsweeka” Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) zakwestionował wyłącznie wydatki duńskiego europosła Mortena Messerschmidta i to w okresie, gdy europosłów Solidarnej Polski nie było już w Parlamencie Europejskim i nie należeli już do MELD.

To kłamstwo, że Solidarna Polska przeznaczyła fundusze MELD na „partyjny kongres, który udawał konferencję o klimacie”. Wbrew manipulacjom „Newsweeka” zorganizowana 30 czerwca 2013 roku konferencja w Krakowie, zgodnie z zatwierdzonym przez MELD programem, miała szeroką tematykę: dotyczącą reform Polski i UE, a także unijnej polityki klimatycznej. Wskazywał na to tytuł konferencji: „Polityki Unii Europejskiej – klimatyczna i energetyczna. Reformowanie Unii Europejskiej i Polski”.

O negatywnych skutkach polityki klimatycznej mówili w swoich wystąpieniach prelegenci, m.in.:

• szef NSZZ „Solidarność” Piotr Duda: „Ten pakiet nie ma nic wspólnego z ekologią, to jest po prostu biznes i polityka, nic innego. I myśmy o tym wiedzieli od roku 2007, dlatego dziękuję za tę wspólną inicjatywę Solidarnej Polski i NSZZ >Solidarność< przy zbieraniu podpisów pod inicjatywą europejską, aby na forum Parlamentu Europejskiego ten pakiet zablokować.”

• poseł Beata Kempa odwoływała się do konkretnych przykładów: „Przedwczoraj do mojego biura trafili młodzi ludzie, młodzi przedsiębiorcy. Padł zakład pracy, który zatrudniał blisko dwa tysiące osób. Dlatego, że jego produkcję przeniesiono na Ukrainę, bo tam będzie tańszy prąd, dokładnie tak już działa pakiet klimatyczno-energetyczny.”

• europoseł Jacek Kurski mówił, że unijna polityka klimatyczna „może kosztować dziesiątki tysięcy miejsc pracy w Polsce, obniżenie wzrostu gospodarczego nawet o 2,5 procenta”. Przypominał: „To Solidarna Polska zbiera dzisiaj milion podpisów w siedmiu krajach, nawet w dziewięciu krajach UE żeby wysłać wniosek do Komisji Europejskiej o zawieszeniu pakietu klimatycznego.”

Kwestie dotyczące tzw. paktu klimatycznego były szeroko prezentowane także w materiałach filmowych, na planszach i w ulotkach.

To kłamstwo, że z organizacją i finansowaniem konferencji w Krakowie wiążą się jakiekolwiek nieprawidłowości. Projekt konferencji, podobnie jak 10 utrzymywanych w podobnej formule spotkań w całej Polsce, został wcześniej zatwierdzony przez MELD i zrealizowany zgodnie z założeniami, o czym świadczy pozytywny wynik zleconego przez Parlament Europejski audytu. Rzetelność i uczciwość wydatków, a także wykorzystanie ich zgodnie z przeznaczeniem potwierdziła w audycie renomowana międzynarodowa firma audytorska Ernst & Young.

To kłamstwo, że finansowanie Solidarnej Polski może budzić jakiekolwiek wątpliwości. Państwowa Komisja Wyborcza, kontrolująca doroczne sprawozdania finansowe partii, nigdy nie zgłaszała wobec nich zastrzeżeń. Dysponowała przy tym pełną dokumentacją, a także imienną listą darczyńców wraz z kwotami, które przekazywali na rzecz Solidarnej Polski. Byli wśród nich politycy Solidarnej Polski i ich rodziny, którzy przeznaczali własne pieniądze na finansowanie partii reprezentującej bliskie im wartości, ponieważ Solidarna Polska nie korzystała z dotacji budżetowych ani wsparcia majętnych biznesmenów" - napisał w imieniu Solidarnej Polski  Jacek Włosowicz.

Zobacz też: Beata Kempa prezydentem Polski? Ewentualnie Edyta Górniak... [WIDEO]

Źródło: TVN24/x-news
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: