WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Wałęsa nie chciał dać podpisu, IPN sobie poradził

Wałęsa nie chciał dać podpisu, IPN sobie poradził

30.11.2016, godz. 13:48
WAŁĘSA NIE CHCE DAĆ PRÓBKI PISMA.
foto: Super Express

Jak poinformował Wprost.pl opinia biegłych w zakresie ekspertyzy grafologicznej pisma Lecha Wałęsy zostanie sporządzona do 31 stycznia 2017 roku. Informację tę potwierdził prokurator Robert Janicki z pionu śledczego IPN. Choć były prezydent nie chciał współpracować i odmówił próbek swojego pisma, nie wpłynie na jakość ani czas przygotowania ekspertyzy.

 

 

Początkowo wyniki badań grafologicznych miały być podane do połowy listopada. Zapytany, czy to przez brak współpracy ze strony Wałęsy wzięło się opóźnienie, Janicki zdradził: - Przesuniecie terminu sporządzenia opinii przez biegłych z zakresu badania pisma ręcznego i dokumentów nie było spowodowane odmową złożenia wzorów pisma ręcznego Lecha Wałęsy. Odmowa złożenia wzorów pisma ręcznego nie zatamowała biegu śledztwa. Jak wyjaśnił, powodem, dla którego biegli wystąpili o przedłużenie owego terminu, była obszerność materiału dowodowego i porównawczego przekazanego do badań. Dodał również, że materiał, na podstawie którego eksperci przygotują swoje opinie, został już zgromadzony i przekazany biegłym z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie.

Media informowały, że śledczy sięgnęli po inne źródła, z których pozyskali próbki pisma byłego prezydenta. Były to m.in. archiwalne księgi kondolencyjne, w których pojawiały się wpisy Wałęsy, czy akty urodzenia jego dzieci. Fakt ten negował adwokat Wałęsy, Jan Widacki mówiąc, że działania te są bezsensowne, gdyż badane dokumenty pochodzą z lat 70-tych, więc szukanie próbek z XXI wieku będzie niemiarodajne.

Janicki ujawnił jednak, że do stworzenia opinii konieczne są próbki pisma z różnych okresów życia byłego prezydenta. Wszystkie one trafiły już do Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Sehna w Krakowie. Jak mówił pracownik IPN: - Biegłym przekazano do badań dokumenty pochodzące z różnych lat działalności Lecha Wałęsy. Do przeprowadzenia rzetelnych badań pisma ręcznego koniecznym jest bowiem uzyskanie materiału porównawczego zawierającego takowe pismo pochodzące z różnych okresów. Śledczy stwierdził, że „biegli uznali, że jest to materiał wystarczający do przeprowadzenia badań i wydania opinii”.

Odmowę Wałęsy skomentował publicysta Rafał A. Ziemkiewicz:

 

 

Zobacz także: Wałęsa ODMÓWIŁ IPN próbek swojego pisma

Źródło: Super Express TV
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: