WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Wdowa smoleńska o DRUGIM POGRZEBIE męża: Wymagam odrobiny SZACUNKU

Wdowa smoleńska o DRUGIM POGRZEBIE męża: Wymagam odrobiny SZACUNKU

04.11.2016, godz. 11:00
Pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej na Powązkach
Na warszawskich Powązkach stanął pomnik upamiętniający ofiary tragedii 10 kwietnia 2010 roku. foto: Super Express

Prokuratura Krajowa zdecydowała - ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej odbędą się, nawet wbrew woli rodzin, które tego nie chcą. Jedną z osób sprzeciwiających się przeprowadzeniu ekshumacji jest wdowa po oficerze BOR Krystyna Łuczak-Surówka. Kobieta powiedziała wprost w wywiadzie, że jej zdaniem ekshumacje są niegodne. Wyraziła też swoje zdanie o kwestii pomnika ofiar katastrofy na Krakowskim Przedmieściu.

Część rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej jest przeciwna planowanym ekshumacjom. Opublikowany został list otwarty z podpisami ponad 200 osób, które nie życzą sobie, by wyciągano z grobów ich bliskich. Ekshumacji sprzeciwia się też wdowa po oficerze BOR Krystyna Łuczak-Surówka, która czuje bezsilność wobec decyzji prokuratury. W rozmowie z TVN24 kobieta powiedziała, co sądzi na temat ekshumacji smoleńskich: - Wymagam odrobiny szacunku, walczę o godność. Bolą mnie te ekshumacje, bo uważam, że to nie jest godne - mówiła. Łuczak-Surówka jest pewna, że w grobie, na którym stawia znicze leży jej mąż. Dokładnie pamięta moment identyfikacji zwłok w Moskwie: - Ten moment, kiedy dotknęłam go za rękę, to mimo wszystko nie byłam przygotowana, że ona będzie taka zimna - powiedziała Łuczak-Surówka. - To był taki moment nieodwracalny. Nie pomyliłby się pan, gdyby to był ktoś bliski dla pana. Zresztą on był cały.

Na pytanie o drugi pogrzeb (po każdej ekshumacji i badaniach będą odbywały się ponowne pogrzeby) przyznała, że nie chce, żeby był to pogrzeb wystawny. Wdowa chciałaby żeby pogrzeb być skromny, cichy, dla bliskich: - Chciałabym żeby to była prosta, kameralna uroczystość, bo ja już męża pochowałam. Wdowa po oficerze BOR nie chce też, by na Krakowskim Przedmieściu stanął pomnik poświęcony ofiarom, do którego powstania tak bardzo dąży PiS. Kobieta powiedziała, że będzie walczyć o to, by nazwisko jej męża nie pojawiło się na pomniku. - Nie życzę sobie go w tym miejscu. Nawet, jeżeli do tego dojdzie, to poruszę niebo i ziemię, żeby nazwiska mojego męża tam nie było, bo wiem, że on by tego nie chciał - skomentowała sprawę pomnika.

Zobacz: Wdowa po oficerze BOR: Mój mąż zginął w Smoleńsku, odmówili mi renty

Źródło: TVN24/x-news
Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: