WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polityka Wzięli 400 000 zł za kilka godzin pracy!

Wzięli 400 000 zł za kilka godzin pracy!

16.09.2016, godz. 02:00
lekarz afera problem
lekarz afera problem foto:

Kilka godzin pracy - rachunek około 400 tys. zł. Jak ustaliliśmy, tyle zajęło biegłym, którzy przygotowywali opinię w sprawie śmierci ojca ministra sprawiedliwości - Jerzego Ziobry (+72 l.), opracowanie tej ekspertyzy. Co najmniej jeden z nich przyznał się do nieprawidłowości. Ujawnił śledczym, że wpisywali inny czas pracy od tego, który rzeczywiście poświęcili na sporządzanie opinii.

- Jeden z lekarzy potwierdził, że w kartach pracy podano fikcyjny czas, jaki miał zostać poświęcony przez medyków na przygotowanie ekspertyzy. Inny przyznał, że przygotowanie opinii zawartej w końcowej ekspertyzie zajęło mu niespełna godzinę. Z zeznań biegłych wychodzi na to, że faktycznie pracowali nad ekspertyzą kilka godzin. Co innego jednak wpisywali w karty pracy. Dla przykładu jeden z nich wyliczył i wpisał w kartę pracy, że nad jedną stroną pracował bez przerwy 660 godzin, czyli miesiąc. - mówi nam jeden ze śledczych znających kulisy sprawy.

Biegli byli przesłuchiwani we wtorek. Niedługo po tym, jak policja weszła do ich domów oraz gabinetów, by zabezpieczyć dowody w sprawie. - Przesłuchanie dotyczyło dokumentacji, którą biegli gromadzili przy pisaniu ekspertyzy - mówi nam prokurator Tomasz Dudek z małopolskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Krakowie.

Przypomnijmy, że chodzi o śledztwo dotyczące rzekomego zawyżenia przez 15 biegłych kosztów opinii przygotowywanej w procesie, jaki lekarzom ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie wytoczyła Krystyna Ziobro, matka szefa resortu sprawiedliwości. Jej zdaniem, Jerzy Ziobro zmarł dziesięć lat temu przez błędy medyków. W trakcie postępowania okazało się, że pierwsza ekspertyza z 2011 r. kosztowała ponad 300 tys. zł, a druga z tego roku jeszcze więcej, bo aż 372 tys. zł. Co ciekawe, zawierała ona 52 strony, z czego 23 strony to nowe ustalenia, a reszta to przytoczenie materiału z poprzedniej ekspertyzy. Co na to biegli? - Postępowanie prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnym osobom. Łączna kwota za zleconą usługę nie została zakwestionowana przez sąd - mówi nam Agata Kalafarska-Winkler, rzecznik prasowy Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, który opracował ekspertyzę.

Zobacz także: Szykują drugą katastrofę Tupolewa. Paweł Deresz zdradza szczegóły CIEKAWEGO eksperymentu

Źródło: TVN24/x-news
Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: