WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
SUPER EXPRESS.pl wiadomości polska Brutalnie zabili Ukrainkę, bo domagała się zwrotu pieniędzy. Horror pod Hrubieszowem

Brutalnie zabili Ukrainkę, bo domagała się zwrotu pieniędzy. Horror pod Hrubieszowem

22.06.2017, godz. 16:02
Hrubieszów
foto: Policja

Nie mieli dla niej litości…Artem S. (35 l.) Volodymyr L. (42 l.), dwaj Ukraińcy, którzy kilkanaście dni temu pod Hrubieszowem zabili swą rodaczkę, zrobili to z zimną krwią. Najpierw dotkliwie pobili Switłanę N. (+26 l.) a potem nieprzytomną, zawiniętą w pled i skrępowaną wrzucili do stawu. Jeszcze wtedy żyła…

Poszło najprawdopobniej o rozliczenia finansowe. Jak podaje ukraiński portal radar.in.ua, pochodząca z okolic Kowla dziewczyna handlowała na targu w Hrubieszowie papierosami z przemytu, które skupowała od swych rodaków przyjeżdżających z Ukrainy. Od pewnego czasu używała innego nazwiska: Tetiana O. Wspólnie z partnerem mieszkała w hotelu na przedmieściach przygranicznego miasteczka. Na swoją zgubę wdała się w znajomość ze swoim katami, którym pożyczała pieniądze. Feralnego dnia, 10 czerwca tego roku spotkała się z nimi na zakrapianej imprezie u znajomego Polaka mieszkającego na wsi pod Hrubieszowem. Upomniała się o pieniądze, co wzbudziło wściekłość dłużników.

- Mężczyźni kilka razy wywozili ją z posesji. Kiedy wrócili ostatni raz, powiedzieli tylko gospodarzowi: została deportowana i do Polski już nie wróci….- ustalili śledczy. Jak piszą ukraińskie media, dwaj rośli mężczyźni nie mieli najmniejszych trudności, żeby zgładzić swą krajankę.

- Miała jedynie 155 cm wzrostu i była bardzo drobna. W domu zostawiła 5 letnią córkę i niepełnosprawnego ojca – dodaje portal radar.in.ua.

Oprawcy zabili swą ofiarę w bardzo drastyczny sposób. Pobili ją mocno, po silnym ciosie w kark Ukrainka straciła przytomność. Wtedy zawinęli ją w koc i skrępowaną wrzucili do stawu położonego niedaleko drogi we wsi Brodzica. Do szyi przywiązali 15-kilogramowy kamień, do nóg zaś drewnianą belkę.

Ciało dziewczyny znaleziono dopiero w ostatnią niedzielę. Sekcja zwłok wykazała, że najprawdopodobniej żyła, kiedy wrzucali ją do wody.  Policjanci od razu zaczęli ustalanie faktów.

- Policjanci skupili się m.in. na ustaleniu kręgu osób, z którymi ofiara mogła mieć w ostatnim czasie kontakt. W kręgu osób mogących mieć związek ze śmiercią kobiety znaleźli się dwaj obywatele Ukrainy – informuje Renata Laszczka-Rusek z lubelskiej policji. - Policjanci skontaktowali się z funkcjonariuszami Straży Granicznej. Spodziewaliśmy się, że będą oni usiłowali przekroczyć granice naszego kraju. Tak też się stało. Tego samego dnia funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali 34 i 42-latka na przejściu granicznym w Dołhobyczowie, a następnie przekazali policjantom.

Mężczyźni zostali aresztowani. Grozi im dożywocie.

Źródło: X-NEWS
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: