WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska Dramat pana Dariusza z Poznania: Szalony snajper chciał mnie rozstrzelać!

Dramat pana Dariusza z Poznania: Szalony snajper chciał mnie rozstrzelać!

20.10.2016, godz. 03:00
Szalony snajper chciał mnie rozstrzelać
foto:

Teraz mówi, że celował do znaków drogowych i lamp. Jednak trafiał w ludzi. Pijany i naćpany Tadeusz M. (23 l.) w centrum Poznania strzelał z wiatrówki do przechodniów jak do kaczek. Dariusza Raua (55 l.) pocisk ugodził w okolice serca. - Chciał mnie zabić. Ledwie przeżyłem - mówi ofiara snajpera.

Pan Dariusz, spokojny inżynier budownictwa, feralnego dnia wyszedł z domu tylko na chwilkę. Nie przypuszczał, że w jego okolicy mieszka szaleniec, który po paru głębszych i po wypaleniu skręta z marihuany postanowi ostrzelać okolicę z okna. Mężczyzna nawet nie zdążył dojść do sklepu, gdy poczuł potężne ukłucie w klatkę piersiową. - Upadłem jak porażony, ale wstałem i z trudem doszedłem do domu. Tam siostra zobaczyła, że krwawię i wezwała pogotowie - opisuje. Przytomność odzyskał dopiero kilka dni później na oddziale intensywnej terapii. Lekarzom udało się go uratować. - Gdyby nie interwencja chirurgiczna, nie byłoby go dzisiaj z nami - mówi prokurator Dobrawa Strzelec-Koplin.

- W szpitalu byłem podłączony do respiratora, wyszedłem do domu dopiero po dwóch miesiącach. Teraz muszę się rehabilitować - opowiada słabym głosem Dariusz Rau. Śrutu z jego klatki piersiowej nie udało się lekarzom wyciągnąć do dziś.

Snajper trafił też w plecy przejeżdżającego ulicą rowerzystę. - Nie wiedziałem, że z wiatrówki można zabić! - mówił w czasie rozpoczynającego się w Sądzie Okręgowym w Poznaniu procesu. Tadeusz M. jest oskarżony między innymi o usiłowanie zabójstwa.

Zobacz: NOWORODEK znaleziony w szambie! Nikt nie pomógł chorej matce

Źródło: policja.pl
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: