WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
SUPER EXPRESS.pl wiadomości polska Katowice: Mam w brzuchu chorego synka, pomóżcie go ocalić

Katowice: Mam w brzuchu chorego synka, pomóżcie go ocalić

07.03.2010, godz. 12:14
Mam w brzuchu chorego synka
foto: Brak agencji
Maleńki Kryspinek ma dopiero 24 tygodnie, jeszcze nie zdążył przyjść na świat, ale już zawisło nad nim śmiertelne niebezpieczeństwo. Lewa komora mikroskopijnego serduszka chłopczyka nie wykształciła się prawidłowo i nie pracuje. Kryspinek umrze w kilka dni po urodzeniu, jeśli nie przejdzie serii szalenie drogich operacji. Jedynym ratunkiem dla dziecka jest pomoc naszych hojnych Czytelników.

Najpierw była szalona radość młodych małżonków z Katowic (woj. śląskie), Joanny (28 l.) i Karola (32 l.) Janiaków, kiedy dowiedzieli się, że będą mieli syna. Od razu wybrali dla niego imię - Kryspin. Chłopczyk rozwijał się jak należy i rodzice już myśleli, jak urządzić mu pokoik. Niestety, w 22. tygodniu ciąży mama chłopczyka otrzymała hiobową wieść. - Podczas badania USG mina lekarza wyraźnie zrzedła. Od razu skierował mnie do kardiologa. Tam przeżyłam szok. Okazało się, że Kryspinek ma zespół hipoplazji lewego serca.

Patrz też: Szok! SZOK! Zdjęcia płodu po aborcji na plakacie w Poznaniu!

Lewa komora serca nie ma przepływu. Dopóki go noszę, nic mu nie grozi, ale po porodzie i odcięciu od pępowiny nasz skarb może w kilka dni nas opuścić - opowiada pani Joanna. - Pierwsze kilka dni nie wiedziałam, co robić. Leżałam zdruzgotana w mieszkaniu i popłakiwałam - dodaje mama chorego maleństwa.

Ale rodzice chłopca nie tracą nadziei, bo wiedzą, że życie Kryspinka można uratować. Chłopiec musi zostać poddany trzem skomplikowanym operacjom. Ma je przeprowadzić prof. Edward Malec (66 l.) w niemieckiej klinice. Jednak leczenie jest koszmarnie drogie - kosztuje ok. 80 tys. euro (ok. 300 tys. zł). Na domiar złego pan Karol niedawno stracił pracę.

Przeczytaj koniecznie: Jak sprawdzić, czy dziecko dobrze rośnie?

- Sami nie damy rady opłacić tych operacji. Dlatego prosimy o pomoc wszystkich ludzi dobrego serca. Uratujcie naszą kruszynkę - mówią rodzice maluszka. Do przyjścia na świat Kryspinka nie zostało wiele czasu. Termin porodu został wyznaczony na koniec czerwca.

Pomóżmy Kryspinowi żyć!

Wpłaty na ratowanie życia chłopczyka należy kierować na konto w fundacji na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis: Fortis Bank Polska

86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z dopiskiem Kryspin Janiak

autor: Przemysław Gluma zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: