WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska Lekarka zapracowała się na śmierć [ZDJĘCIA]

Lekarka zapracowała się na śmierć [ZDJĘCIA]

10.08.2016, godz. 18:41
Lekarka zapracowała się na śmierć
foto:

Przez kilka dni i nocy z rzędu Dorota M.-M. (+44 l.), anestezjolog z 19-letnim stażem pracy, non stop miała dbać o życie i zdrowie pacjentów szpitala w Białogardzie (woj. zachodniopomorskie). W czwartej dobie dyżuru znaleziono ją martwą. Zmarła z wysiłku. - Tak naprawdę pracowała tam ósmą dobę, ale po czterech dniach na kilka godzin została zastąpiona przez innego lekarza - mówi jej mąż Michał M.

Dorota M.-M. pochodziła z Łodzi. Tu w 1997 r. ukończyła Akademię Medyczną, zdobyła specjalizację anestezjologa. Rok później wyszła za mąż. W kolejnych latach urodziła dwie córki.

W Łodzi otworzyła prywatny gabinet medycyny estetycznej. Jednocześnie pracowała na kontraktach lekarskich w różnych szpitalach. Ostatnio była zatrudniona w klinice w Białogardzie.

- Niedawno odeszli tam z pracy wszyscy anestezjolodzy. Żona musiała przejąć wszystkie ich obowiązki. Pracowała od 1 do 8 sierpnia niemal non stop. Po czwartym dniu miała tylko krótką przerwę, gdy zmienił ją inny lekarz. Pracowała tak długo, bo chciała iść im na rękę - opowiada mąż lekarki.

Jej ciało zostało znalezione w poniedziałek około godz. 20 w dyżurce szpitala. Według wstępnej diagnozy przyczyną śmierci był zawał.

Szpital nie ma sobie nic do zarzucenia. - Pani doktor nie była naszym pracownikiem. Prowadziła własną, jednoosobową działalność, w związku z tym nie podlegała przepisom prawa pracy. Nie uważam, by pracowała nadmiernie, choćby z tego względu, że w szpitalu nie mamy oddziału intensywnej terapii - mówi jego rzecznik Witold Jajszczuk.

- Tłumaczenie, że przepisy nie zostały złamane, bo żona nie była etatowym pracownikiem szpitala, to zwykłe chamstwo - oburza się Michał M.

Śledztwo wszczęła już prokuratura. - Prowadzimy postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, za co grozi kara pozbawiania wolności do 5 lat - informuje Joanna Brzezińska, prokurator rejonowy w Białogardzie. - Zlecona została już sekcja zwłok denatki, dzięki której biegły będzie mógł określić przyczynę zgonu. Od wyniku sekcji zależy kierunek dalszego postępowania w tej sprawie i stawianie ewentualnych zarzutów - dodaje.

Zobacz: Pogrzeb zamordowanej Klaudii. - Mam nadzieję, że po drugiej stronie...

Źródło: TVN24/x-news
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: