WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska Leśnik gwałcił dzieci. Pedofil z Lublina stanął przed sądem

Leśnik gwałcił dzieci. Pedofil z Lublina stanął przed sądem

17.11.2016, godz. 02:00
Leśnik gwałcił dzieci
Krzysztof M. foto: Wojciech Jargiło/Super Express

To straszne i ohydne. Krzysztof M. (54 l.) z Lublina, leśnik i były już społeczny kurator sądowy, przez kilka lat miał gwałcić kilkuletnie dzieci swoich krewnych. Zabierał pięciolatka do lasu, niby po koniczynę dla królików, a tam... Nie odpuszczał także dwóm siostrom chłopca. Pedofil stanął właśnie przed sądem.

Krzysztof M. trafił do aresztu w lipcu, kiedy to jego dorosłe już ofiary postanowiły przerwać milczenie. Wcześniej panicznie się go bały. - Nie możecie nikomu nic mówić, bo rodzicom stanie się krzywda i umrą - straszył dzieci. Ich gehenna trwała od 1992 do 2008 r.! - Mężczyzna wykorzystywał bezbronność dzieci i zaufanie, jakim darzyli go ich rodzice - mówi Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Wielokrotnie doprowadzał je do obcowania płciowego i innych czynności seksualnych. Prezentował im też treści pornograficzne - dodaje.

Krzysztof M., szanowany w swym środowisku mąż i ojciec, miał swoje drugie, przerażające oblicze. Pierwszy raz pokazał je w 1992 r., kiedy dziewczynka z jego najbliższej rodziny miała zaledwie 2 lata. Pojechał do niej wspólnie z własnymi dziećmi! Kiedy byli sami, włożył jej rękę w majtki i zaczął obmacywać. Potem robił to jeszcze wiele razy, aż w końcu po prostu zgwałcił.

Jak wynika z aktu oskarżenia (proces odbywa się przy drzwiach zamkniętych), w 1995 r.Krzysztof M. wykorzystał także niespełna pięcioletniego chłopca. Gwałcił go potem wiele razy, masturbował się przy nim i kazał oglądać porno. - Mówił, że idą do lasu zbierać koniczynę dla królików - wyjaśniała w czasie śledztwa siostra chłopca. Kiedy wracali, jej brat był roztrzęsiony, płakał.

Zwyrodnialec czuł, że nie umknie sprawiedliwości. Błagał skrzywdzonych przez siebie, aby nie zawiadamiali organów ścigania. - Pozwólcie, żebym spłacił kredyt córki - prosił.

Mężczyzna nie przyznał się do winy. - Padłem ofiarą zmowy - przekonywał śledczych. Ale biegli uznali, że jest pedofilem. Grozi mu do 12 lat więzienia.

ZOBACZ: Pedofil WYKORZYSTAŁ 5-latkę. Właśnie trafił przed sąd [BULWERSUJĄCE SZCZEGÓŁY]

Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: