WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
SUPER EXPRESS.pl wiadomości polska Minister Jaki wyrzucił klawisza, bo skatował więźnia

Minister Jaki wyrzucił klawisza, bo skatował więźnia

19.06.2017, godz. 02:00
Kajdanki
foto: EAST NEWS

Skandal w Zakładzie Karnym w Międzyrzeczu (woj. lubuskie)! Jak ustalił "Super Express", pod koniec maja trzech strażników skatowało 19-letniego więźnia. Jeden z nich, dowódca zmiany, miał 28 razy kopnąć osadzonego. Wszyscy usłyszeli już prokuratorskie zarzuty, a po kontroli wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego agresywny klawisz stracił pracę, a pozostałych dwóch również ma zostać wyrzuconych.

Chodzi o wydarzenia z ostatnich dni maja. Wtedy to do aresztu w Międzyrzeczu trafił 19-latek oskarżany o usiłowanie zabójstwa matki. - Osadzono go w celi ogólnej, ale tam zaczął świrować. Przenieśli go do pojedynczej celi monitorowanej. W nocy zarzucił jakiś worek na obiektyw kamery, więc klawisze musieli wejść do celi - mówi nam nasz informator. Do celi poszli dowódca zmiany Marcin B. i jego podwładni Sławomir M. i Marcin W. Pomiędzy osadzonym a strażnikami doszło do szamotaniny, w jej trakcie poważnej kontuzji ręki dostał dowódca zmiany. Strażnikowi puściły nerwy i jak wynika z zapisu monitoringu, miał kopnąć 19-latka ponad 20 razy. Dopiero po tym zdołano skuć więźnia. Według naszych informacji, po zdarzeniu dowódca zmiany próbował usunąć zapis z monitoringu kamery, ale ten i tak trafił do przełożonych i na biurko wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego. - Jak tylko dowiedziałem się o sprawie, zażądałem natychmiastowego przeprowadzenia postępowania zmierzającego do wydalenia tych funkcjonariuszy ze służby. Poleciłem także zawiadomić prokuraturę. W takich sytuacjach reagujemy szybko i zdecydowanie - mówi nam wiceminister Jaki. - Trzy osoby usłyszały zarzuty przekroczenia uprawnień związane z pobiciem osoby. Marcin K. ma dodatkowo zarzut używania słów wulgarnych - mówi nam rzecznik gorzowskiej prokuratury Roman Witkowski. Z naszych informacji wynika, że Marcin K. w zakładzie karnym już nie pracuje. Jego podwładni mają wkrótce również zostać zwolnieni z pracy.

ZOBACZ: Makabryczne odkrycie w Kaliszu. Zmumifikowane zwłoki w szczelinie bloku mieszkalnego

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: