WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl se.pl wiadomości wiadomości polska polska Nie będzie TANIEGO PAŃSTWA. Zapłacimy 100 000 000 zł za nowe ministerstwa

Nie będzie TANIEGO PAŃSTWA. Zapłacimy 100 000 000 zł za nowe ministerstwa

20.11.2011, godz. 13:01
pieniądze
foto:

Miało być tanie państwo i zaciskanie pasa. Jeśli jednak premier Donald Tusk (54 l.) zrealizuje swoje przedwyborcze obietnice, kolejne pieniądze podatników zmarnowane zostaną przez biurokrację. A to przez pomysł powołania do życia nowych ministerstw. Bowiem koszt ich funkcjonowania i utrzymania armii nowych urzędników wynieść może nawet 100 mln zł!

- To pozwoli na odchudzenie wszystkich resortów - mówił jeszcze przed październikowymi wyborami premier Tusk. Zapowiedział wtedy zmiany w strukturze istniejących ministerstw. W miejsce istniejącego obecnie Ministerstwa Infrastruktury mają zostać powołane dwa oddzielne resorty - Transportu i Cyfryzacji. Kolejnym nowym bytem będzie też ministerstwo zajmujące się jednocześnie energetyką i ochroną środowiska. Przekształcenia czekają też Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które ma zostać podzielone na MSW i Administrację która zostanie połączona z resortem cyfryzacji.

I choć zmiany te mają nastąpić dopiero po Nowym Roku, to eksperci nie mają wątpliwości, że zamiast oszczędności przyniosą tylko dodatkowe wydatki.

- To jest zaskakujący pomysł, w którym dopasowuje się liczbę ministerstw do personaliów. Pociągnie to za sobą ogromne koszty. Trzeba przecież będzie zatrudnić nowych urzędników, każdemu kupić biurko i komputer, wynająć biuro... - mówi Robert Gwiazdowski (51 l.) z Centrum im. Adama Smitha.

Nie należy też zapominać o pensjach dla nowych ministrów, ich zastępców, doradców czy członków gabinetów politycznych i innych mających wejść w skład urzędniczej armii.

- Utrzymanie każdego z nowych ministerstw wyniesie kilkadziesiąt milionów rocznie - ocenia Józef Rojek (61 l.) z PiS, który dokładnie przyjrzał się kosztom funkcjonowania obecnie istniejących resortów. Suma 100 mln zł rocznie wydaje się realna. Zależeć to będzie od liczby zatrudnionych urzędników.

Obecnie w zależności od resortu waha się ona od kilkuset do prawie 2 tys. etatów. Czy nowe resorty będą równie rozdęte? - Dążymy do europejskich standardów. Proszę spojrzeć, jak tam rozdęta jest administracja - ironizuje poseł.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: