WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska Pan młody napadł na ciotkę, bo nie przyszła na wesele [ZDJĘCIA]

Pan młody napadł na ciotkę, bo nie przyszła na wesele [ZDJĘCIA]

25.11.2016, godz. 05:00
Pan młody napadł na ciotkę, bo nie przyszła na wesele
Mateusz U. foto: reprodukcja Przemysław Szyszka/Super Express

Miał być piękny ślub, huczne wesele i błoga noc poślubna, a była wielka draka. Pan młody tak bardzo zdenerwował się na ciotkę, która nie przyszła na uroczystość, że urwał się z przyjęcia, naszedł ją w domu, naubliżał, pobił jej przyjaciela, a na koniec zniszczył mu samochód. Mateusz U. (23 l.) wyciszył się dopiero pleszewskim areszcie (woj. wielkopolskie), gdzie umieściła go policja.

Akcja tego rodzinnego dramatu rozegrała się w trójkącie: Pleszew (urząd stanu cywilnego) - Szymanowice (remiza) - Gizałki (dom ciotki). Już w Pleszewie Mateusz U. (23 l.) się nakręcił, bo nie zobaczył wśród zaproszonych swej młodziutkiej ciotki Agnieszki (28 l.). Liczył jeszcze, że pojawi się na przyjęciu w Szymanowicach, ale i tam jej nieobecność została zauważona. Młody nie zamierzał puścić płazem takiego afrontu. Niewiele myśląc, wskoczył do auta i pognał do Gizałek, gdzie mieszkała ciotka.

Zastał ją z przyjacielem i z miejsca ruszył do ataku. Ciotkę zwymyślał, a jej towarzyszowi nakładł po gębie. Był przekonany, że to on swoją osobą stworzył konkurencję dla wesela, stając się przyczyną ciotczynej absencji. Na koniec wybiegł przed dom, gdzie zaparkowany był samochód mężczyzny, i wyżył się na pojeździe.

Zobacz: Napastował 14-latkę. Zapłaci 700 złotych!

Jakby tego było mało, dwie godziny później w ślady syna poszedł jego ojciec Leszek U. (42 l). Scenariusz się powtórzył: awantura, groźby karalne, demolka auta. - Obu mężczyzn musieliśmy osadzić w areszcie - mówi Monika Kołaska, rzeczniczka komendy policji w Pleszewie. Starszy usłyszał zarzut uszkodzenia mienia i gróźb karalnych, młodszy dodatkowo odpowie za posiadanie narkotyków.

A ciotka? - Raczej nie będziemy już ze sobą rozmawiać - mówi "SE".

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: